Archiwa: Artykuły eksperckie - Fundacja Szkoła z Klasą https://uzhin.org/aktualnosci/artykuly-eksperckie/ Wed, 18 Feb 2026 13:18:51 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.4.8 https://uzhin.org/wp-content/uploads/2023/05/miniatura-150x150.png Archiwa: Artykuły eksperckie - Fundacja Szkoła z Klasą https://uzhin.org/aktualnosci/artykuly-eksperckie/ 32 32 Szkoła odporna na kryzysy – jak budować odporne, bezpieczne i wspierające środowisko edukacyjne? https://uzhin.org/szkola-odporna-na-kryzysy-jak-budowac-odporne-bezpieczne-i-wspierajace-srodowisko-edukacyjne/ Wed, 18 Feb 2026 13:10:50 +0000 https://uzhin.org/?p=32715 Żyjemy w świecie poddanym zmianom, nie zawsze mając wzorce, które można by traktować jako instrukcje do funkcjonowania w trudnych do przewidzenia sytuacjach. Pandemia, pełnoskalowa wojna w Ukrainie, zmiany systemowe w szkołach wprowadzane często bez zbytniego przygotowania – zwiększyły stan niepokoju i braku równowagi.  Uświadamiamy sobie wówczas, że kryzys po prostu wpisał się w naszą rzeczywistość, […]

Artykuł Szkoła odporna na kryzysy – jak budować odporne, bezpieczne i wspierające środowisko edukacyjne? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Żyjemy w świecie poddanym zmianom, nie zawsze mając wzorce, które można by traktować jako instrukcje do funkcjonowania w trudnych do przewidzenia sytuacjach. Pandemia, pełnoskalowa wojna w Ukrainie, zmiany systemowe w szkołach wprowadzane często bez zbytniego przygotowania – zwiększyły stan niepokoju i braku równowagi.  Uświadamiamy sobie wówczas, że kryzys po prostu wpisał się w naszą rzeczywistość, również tę szkolną.

Co w ogóle oznacza słowo kryzys? Najkrócej rzecz ujmując, to stan zachwiania równowagi, mający zwykle cztery fazy: szoku/zaprzeczenia, wzrostu napięcia/konfrontacji z rzeczywistością, mobilizacji/poszukiwania rozwiązań oraz adaptacji do nowej sytuacji w optymistycznym scenariuszu lub załamania – w tym pesymistycznym. 

Jak to odnieść do aktualnego świata? Czy stan zachwiania równowagi może trwać aż 6-7 lat? Czy w takich okolicznościach jest możliwe budowanie przestrzeni odpornej na kryzysy? Co może być podstawą odporności, zwłaszcza tej odnoszonej do szkoły? 

Rozmawiajmy o trudnościach

Po pierwsze – rozmowa o trudnościach, które się przydarzają. Skoro sytuacje kryzysowe, generujące lęki, namnażają się i dotyczą różnych sfer naszego życia, w tym również szkolnego, to nie żałujmy czasu na rozmowę o tym. Nie udawajmy, że nas to nie dotyczy. W edukacji rozmowa wiele znaczy, jest podstawą procesu uczenia i wychowania. Rozmowa o tym, co trudne może być punktem wyjścia niejednego spotkania rady pedagogicznej czy zespołu wychowawczego. Może być pomysłem na godzinę wychowawczą, niezależnie od etapu edukacyjnego, jak i stanowić wstęp do lekcji z każdego przedmiotu. Jedno ze spotkań dyrekcji z rodzicami może również dotyczyć tej kwestii. A gdyby wzbogacić je jeszcze wystąpieniem szkolnego psychologa? Szkoła odporna to miejsce, w którym rozmawia się o powodach lęku z tymi, którzy tę wspólnotę tworzą. Nie żałujmy czasu na dialog o tym, co wytrąca nas ze stanu równowagi.  Jest to ważne w kontekście budowania szkolnej wspólnoty. Wspólne pokonywanie trudności kreuje więzi i relacje. A to stanowi punkt wyjścia do dobrej atmosfery, wpływającej na osiągnięcia edukacyjne dzieci i młodzieży oraz zaangażowanie i motywację wszystkich podmiotów tworzących szkołę.

Budujmy i wzmacniajmy relacje w szkole

Szkoła odporna na kryzysy to przestrzeń, w której stawia się na relacje. Budowanie więzi dotyczy nie tylko samych uczniów czy uczniów i nauczycieli. Kluczowa jest tu postawa dyrekcji i sposób zarządzania szkołą. Dobre relacje w radzie pedagogicznej są podstawą tego, by uczniowie i ich rodzice czuli się w szkole dobrze i bezpiecznie. Dlatego warto pomyśleć o dobrych praktykach, budujących silny zespół nauczycielski. Dużo w tym zakresie może zrobić dyrekcja, np. zadbać o w miarę dobrze wyposażony i estetyczny pokój nauczycielski, kawę/herbatę podczas spotkania rady, optymalne wykorzystanie czasu spotkań rad pedagogicznych, a może ograniczenie liczby takich spotkań do minimum. 

Dyrekcja może również inicjować rozmowy o tym, z czego warto w harmonogramie roku szkolnego zrezygnować, skoro zorganizowaliśmy już dodatkową wyprawę edukacyjną czy imprezę szkolną. Może również mieć w zwyczaju regularne odwiedzanie pokoju nauczycielskiego lub zapraszanie na rozmowę kogoś, z kim długo nie rozmawiała. Innym mikrodziałaniem może być postawienie w gabinecie pudełka dobrych myśli, z którego każdy po rozmowie losuje wzmacniający cytat. 

Dbanie o ludzi, o ich dobrostan osiąga się małymi gestami. W relacjach wzmacniających szkolną wspólnotę bardzo ważne jest poczucie wdzięczności, dostrzeganie tego, że ktoś zrobił coś pożytecznego dla naszej szkoły. Na podziękowania nigdy nie powinno być szkoda czasu. Dyrekcja szkoły odpornej na kryzysy powinna dbać o komunikację, z której wprost wybrzmiewa, że w zarządzanej przez nią przestrzeni dominuje narracja – szkoła to my. Szkoła to gra zespołowa. Budowanie wspólnoty powinno być jednym z priorytetów kadry zarządczej. Przy tak wielowymiarowej i obciążającej pracy nie jest to łatwe, ale wydaje się kluczem budowania odpornej społeczności szkolnej.

Włączajmy rodziców w życie szkoły

Szkołę tworzą trzy podmioty: kadra pedagogiczna wraz z administracyjną, dzieci i młodzież oraz ich rodzice. Każda z tych grup jest licznie reprezentowana, w związku z tym powodów do konfliktów interesów jest wiele. A sytuacji, gdy ktoś czegoś nie rozumie, bo nie wie – a co za tym idzie – nie akceptuje, jest jeszcze więcej. Można więc założyć, że w przestrzeni szkolnej, w której funkcjonuje tak różnorodna i dynamiczna społeczność, konflikty po prostu mają prawo się zdarzyć. 

Często doświadczamy ich z rodzicami i przede wszystkim warto pomyśleć – z czego takie zachowania wynikają. A mogą wynikać z wielu powodów – bezradności, lęku, braku informacji. Swoją złość i frustrację rodzic kieruje wtedy w stronę szkoły, czyli pierwszego miejsca, w którym oczekuje pomocy i rozmowy o tym, co go niepokoi. Dlatego otwórzmy szkołę na rodziców.
Choć małymi działaniami pokażmy, że rodzic w naszej szkole jest ważny, że nie jest petentem – jak w urzędzie. Informujmy rodziców o tym, co w naszej szkole ważne – najlepiej przez spotkania z dyrekcją choć raz w roku bądź regularną mailową komunikację z wychowawcami. Postawmy na dwukierunkową komunikację z rodzicami, by nie tylko przekazywać im informacje.

Choć raz w roku zaproponujmy – zamiast jednego tradycyjnego zebrania – spotkania trójstronne: dziecko, rodzic i wychowawca. Włączajmy rodziców do funkcjonowania szkolnej wspólnoty, niech bywają w niej nie tylko z powodu trudnej sytuacji swojego dziecka. Może dobrym rozwiązaniem będzie Dzień Profesjonalisty, podczas którego zamiast lekcji różne klasy będą mieć zajęcia z rodzicami pracującymi w ciekawych zawodach. Bądźmy z rodzicami w kontakcie, mówmy im o tym, czym żyje szkoła, angażujmy ich i oczywiście nie zapominajmy o wdzięczności.
Niezależnie od etapu edukacyjnego nie ma odpornej szkoły bez rodziców. 

Podsumowując, w szkole odpornej na kryzysy rozmowa o nich nie jest stratą czasu. W takiej szkole zwraca się uwagę na potrzeby wszystkich podmiotów ją tworzących. A lider czy liderka są przekonani, że dobre relacje rady pedagogicznej przekładają się na klimat w każdej grupie, klasie i ogólnie całej społeczności, koniecznie z uwzględnieniem rodziców. Szkoła odporna na kryzysy to miejsce, gdzie liczą się uważność i empatia, a człowiek wydaje się ważniejszy od dokumentów. Wszystkie te podpowiedzi sprowadzają się do tego, byśmy stawiali w szkołach na kulturę troski i życzliwości. Bo przecież gdy wchodzimy np. do lekarza czy sklepu, a tam ktoś się po prostu do nas uśmiecha, zauważa nas, to robi się miło. A my wtedy czujemy się dobrze, bezpiecznie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by tak było w każdej szkole.

Autorka: Agnieszka Ciesielska- nauczycielka języka polskiego, od ponad 20 lat związana z LXIV Liceum Ogólnokształcącym im. S. I. Witkiewicza w Warszawie. W latach 2010-2019 wicedyrektorka tej szkoły. 

„Kurs na Odporność” to wspólne przedsięwzięcie Fundacji Szkoła z Klasą i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Partnerem programu Kurs na Odporność. Szkoła z Klasą jest Fundacja PZU. Program objęty jest honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej.

Artykuł Szkoła odporna na kryzysy – jak budować odporne, bezpieczne i wspierające środowisko edukacyjne? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Jak wspierać budowanie poczucia własnej wartości u uczniów? https://uzhin.org/jak-wzmacniac-poczucie-wartosci-u-dzieci/ Mon, 02 Feb 2026 14:54:43 +0000 https://uzhin.org/?p=32284 Poczucie własnej wartości bywa traktowane jak psychologiczny Święty Graal. Chcemy go dla siebie, dla naszych dzieci i uczniów, ważnych dla nas osób, bo intuicyjnie czujemy, że jest fundamentem dobrostanu, relacji i odwagi mierzenia się z wyzwaniami. A jednak, gdy próbujemy je w sobie wzmacniać, łatwo wpaść w pewną pułapkę: uznać, że skoro czegoś brakuje, trzeba […]

Artykuł Jak wspierać budowanie poczucia własnej wartości u uczniów? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Poczucie własnej wartości bywa traktowane jak psychologiczny Święty Graal. Chcemy go dla siebie, dla naszych dzieci i uczniów, ważnych dla nas osób, bo intuicyjnie czujemy, że jest fundamentem dobrostanu, relacji i odwagi mierzenia się z wyzwaniami. A jednak, gdy próbujemy je w sobie wzmacniać, łatwo wpaść w pewną pułapkę: uznać, że skoro czegoś brakuje, trzeba działać — stać się w czymś lepszym, zdobyć nowe umiejętności, bardziej się postarać. Problem w tym, że poczucie własnej wartości nie dotyczy tego, co umiemy, a tego, kim jesteśmy. Nie wzmocnimy go osiągnięciami – a jednak możemy wspierać jego rozwój zarówno u siebie, jak i u dzieci.

Poczucie własnej wartości a pewność siebie – kluczowe rozróżnienie

Poczucie własnej wartości opiera się na przekonaniu, że jestem kimś wartościowym i godnym miłości oraz przynależności – dokładnie takim, jakim jestem, także wtedy, kiedy popełniam błędy, czegoś żałuję czy mierzę się z trudnościami. To głęboka, stosunkowo stabilna warstwa tożsamości.

Pewność siebie natomiast odnosi się do świata zewnętrznego. To przekonanie: „Poradzę sobie. Mam kompetencje, żeby działać”. Dlatego kiedy dziecko jest chwalone za wyniki w nauce, sukcesy sportowe czy towarzyskość, wzmacnia to przede wszystkim jego pewność siebie.

Te dwa pojęcia są często mylone – można mieć bardzo wysoką pewność siebie i jednocześnie kruche poczucie własnej wartości. Można też mieć silne poczucie własnej wartości, ale niską pewność siebie w zadaniach wymagających konkretnych kompetencji. Obie te jakości są ważne i obie można rozwijać, choć na różne sposoby.

Pewność siebie rośnie dzięki doświadczeniu sprawczości. Gdy dziecko widzi, że wykonane przez nie działanie przynosi efekt, zaczyna wierzyć w swoją skuteczność, a ta wiara prowadzi je do podejmowania kolejnych prób – powstaje pozytywne sprzężenie zwrotne. Działa to również odwrotnie: niska pewność siebie często prowadzi do unikania wyzwań, a unikanie nie pozwala zebrać doświadczeń, które mogłyby ją wzmocnić.

Poczucie własnej wartości jest mniej podatne na wahania. U dorosłych mocno wiąże się z integralnością – spójnością między tym, co czują, myślą, wybierają i robią. Im częściej kierujemy uwagę do wewnątrz (co czuję, co jest dla mnie ważne, co rozpoznaję jako swoją potrzebę, jakimi wartościami postanawiam się kierować, co wybieram) zamiast skupiać się na spełnianiu oczekiwań innych, tym stabilniejsza staje się nasza wartość własna.

U dzieci i nastolatków ten mechanizm wygląda inaczej. Nie mają jeszcze w pełni wykształconych narzędzi, by samodzielnie budować odniesienie do swojego świata wewnętrznego. To dorośli – rodzice, nauczyciele – stają się dla nich lustrem, które pomaga im zobaczyć, nazwać i zrozumieć ich wewnętrzne doświadczenia. Rozwój tej zdolności jest wieloetapowy: najmłodsze dzieci potrafią rozpoznawać podstawowe emocje, w wieku szkolnym zaczynają się porównywać z innymi, a w okresie dojrzewania po raz pierwszy zadają fundamentalne pytania o tożsamość, wartości czy granice. Ich układ nerwowy intensywnie dojrzewa, a zdolność samoregulacji dopiero się kształtuje. Potrzebują więc bezpiecznych relacji, które będą wspierać kształtowanie się u nich poczucia własnej wartości.

Odzwierciedlanie emocji – najprostszy sposób, który działa najgłębiej

Jednym z najważniejszych narzędzi wspierania poczucia własnej wartości jest odzwierciedlanie emocji, czyli nazywanie tego, co dziecko może czuć w danej sytuacji. Proste komunikaty – „Widzę, że to było dla ciebie trudne”, „To zrozumiałe, że czujesz frustrację”, „Wyglądasz na przejętego” – sprawiają, że dziecko doświadcza bycia zauważonym i branym pod uwagę.

To właśnie ten sygnał stanowi fundament poczucia własnej wartości: to, co przeżywam, ma sens i zasługuje na uwagę. Odzwierciedlanie emocji wspiera również pewność siebie, ponieważ nazwanie przeżycia porządkuje chaos i zmniejsza napięcie, a dziecko może dzięki temu wrócić do podejmowania działań i wyzwań, które przed nim stoją. Z czasem zaczyna też samodzielnie rozpoznawać i regulować swoje emocje — a to także jedna ze składowych pewności siebie i poczucia własnej wartości.

Wzmacnianie wysiłku zamiast oceniania cech

Drugim narzędziem są wzmocnienia odnoszące się do procesu, doświadczenia lub wysiłku dziecka. „Zauważyłam, że bardzo się przyłożyłeś”, „Podjąłeś próbę, choć było to dla ciebie trudne”, „Widzę, ile odwagi cię to kosztowało” – takie komunikaty uczą dziecko zauważać własny wpływ, nie opierać poczucia wartości o oceny z zewnątrz, ale o doświadczenia, które realnie przeżywa.

W odróżnieniu od porównań czy etykiet („jesteś najlepszy”, „jesteś wyjątkowa”) pokazują dziecku, że liczy się to, czego doświadczyło i jego przeżycia, a nie jakie „jest”. To fundamentalne dla poczucia wartości, a jednocześnie mocno wzmacniające poczucie skuteczności — czyli pewność siebie.

Konflikty wewnętrzne – niewidzialny obszar, który warto zauważyć

W okresie dorastania szczególnego znaczenia nabiera wspieranie dziecka w momentach, gdy doświadcza konfliktu wewnętrznego. To sytuacje, w których dwie ważne potrzeby lub emocje pociągają je w przeciwnych kierunkach: „Chcę być lojalny wobec kolegów, ale nie chcę robić rzeczy, które są dla mnie niekomfortowe”, „Chcę zaprosić kogoś do zabawy, ale boję się odrzucenia”, „Chcę spełnić oczekiwania dorosłych, ale chcę też robić rzeczy po swojemu”.

Takie wewnętrzne sprzeczności są nie tylko normalne, ale wręcz rozwojowo niezbędne – to na ich tle kształtuje się tożsamość. Nastolatek uczy się po raz pierwszy pomieścić w sobie przeciwstawne wartości i potrzeby. Jeśli dorosły pomoże mu je nazwać i zobaczyć nie jako dowód „bycia niewłaściwym”, ale jako naturalny proces, poczucie własnej wartości może się znacząco wzmocnić. Tożsamość nie buduje się na byciu jednoznacznym, lecz na zdolności objęcia siebie w całości – ze wszystkimi swoimi odcieniami.

Rozmowa o konflikcie wewnętrznym przynosi ulgę, zmniejsza napięcie i poczucie osamotnienia. Pokazuje, że brak idealnej decyzji nie oznacza porażki – każda decyzja niesie coś dobrego i coś trudnego. To perspektywa, która oswaja lęk i daje dziecku poczucie, że nie musi być idealne, żeby zasługiwać na akceptację.

Poczucie własnej wartości i pewność siebie wzrastają tam, gdzie dziecko doświadcza, że jest widziane, słyszane i przyjmowane – ze swoim światem wewnętrznym, sukcesami, trudnościami i sprzecznościami. Szkoła może być jednym z najważniejszych miejsc budowania takiego doświadczenia – przestrzenią, w której rozwój opiera się nie tylko na ocenach, ale także na relacji, uważności na przeżycia dziecka i ciekawości wobec niego.

Wzmacnianie poczucia własnej wartości i pewności siebie u uczniów, może zacząć się w niepozornym miejscu: w refleksji o tym, jak uczniowie myślą o sytuacjach, w których coś im się nie udaje.

Zapraszamy do pobrania scenariusza lekcji: Każdy błąd to krok do przodu (kliknij, aby pobrać) oraz do wysłuchania webinaru: Edukacja oparta na zasobach – jak budować poczucie własnej wartości uczniów i uczennic? Kliknij, aby zobacz webinar.

 

Autorka: Katarzyna Łęgnowska – psycholożka i trenerka, specjalizująca się w pracy rozwojowej z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi.

 

Kurs na Odporność to wspólne przedsięwzięcie Fundacji Szkoła z Klasą i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Partnerem programu Kurs na Odporność. Szkoła z Klasą jest Fundacja PZU. Program objęty jest honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej.

Artykuł Jak wspierać budowanie poczucia własnej wartości u uczniów? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Cyfrowe obywatelstwo – jest o czym uczyć! https://uzhin.org/cyfrowe-obywatelstwo-jest-o-czym-uczyc/ Fri, 09 Jan 2026 11:39:43 +0000 https://uzhin.org/?p=32232 Cyfrowe obywatelstwo nie jest pojęciem nowym. Edukacja o cyfrowym obywatelstwie jest też już w dużym stopniu praktycznie realizowana w wielu polskich szkołach na lekcjach wychowawczych, na informatyce, w ramach obchodów Dnia Bezpiecznego Internetu, dzięki udziałowi szkół w programach takich jak właśnie Asy Internetu. W mojej szkole właśnie rozpoczęła się realizacja programu “Młodzi innowatorzy Rudy Śląskiej”. […]

Artykuł Cyfrowe obywatelstwo – jest o czym uczyć! pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Cyfrowe obywatelstwo nie jest pojęciem nowym. Edukacja o cyfrowym obywatelstwie jest też już w dużym stopniu praktycznie realizowana w wielu polskich szkołach na lekcjach wychowawczych, na informatyce, w ramach obchodów Dnia Bezpiecznego Internetu, dzięki udziałowi szkół w programach takich jak właśnie Asy Internetu. W mojej szkole właśnie rozpoczęła się realizacja programu “Młodzi innowatorzy Rudy Śląskiej”. W ramach różnych zajęć wyrównawczych i warsztatów przewidziano też zajęcia na temat wykorzystywania AI przez uczniów oraz planowania swojego cyfrowego dnia. Myślę, że w wielu podobnych projektach unijnych realizowanych w szkołach będzie pojawiała się coraz częściej tematyka, którą można śmiało zawrzeć w ramy definicji cyfrowego obywatelstwa promowanej przez Radę Europy.

Rada Europy w swoim A Curriculum Framework for Digital Citizenship Education* definiuje cyfrowego obywatela jako osobę, która dzięki rozwojowi szerokiego zakresu kompetencji, jest w stanie aktywnie, pozytywnie i odpowiedzialnie angażować się zarówno w społecznościach online, jak i offline, niezależnie od tego, czy są to społeczności lokalne, krajowe czy globalne.

Kształtowanie obywatelstwa cyfrowego uczniów jako długofalowe wyzwanie edukacyjne

Moim zdaniem, jest to duże wyzwanie dla nauczycieli i edukatorów, w jaki sposób realizować takie zajęcia, aby kształtować rzeczywiście tak rozumianego cyfrowego obywatela. Od ponad 10 lat sporo mówi się o bezpieczeństwie w sieci, zaprasza się do szkół na pogadanki policjantów, specjalistów od cyberbezpieczeństwa, organizuje konkursy i pokazuje filmiki edukacyjne. Oczywiście te działania w jakiś stopniu edukują i dostarczają młodym wiedzy oraz umiejętności. Coraz częściej jednak słyszę od moich uczniów, że takie treści były wielokrotnie powielane na wcześniejszych etapach edukacji, a ich prezentowanie nie wychodziło poza ramy wykładu, prelekcji oraz pogadanki nastawionej na ostrzeganie przed niebezpieczeństwem, albo też ostatnio promocję higieny cyfrowej, rozumianej jako dbanie o wzrok, ilość czasu spędzonego przed ekranem i ciągłą walkę o uwagę zawartą w nieśmiertelnym haśle “schowaj ten telefon.” Cyfrowe obywatelstwo to jednak coś więcej niż znajomość kilku faktów i uważność przy ściąganiu aplikacji z internetu. 

W koncepcji Kompasu Cyfrowego Obywatela cyfrowe obywatelstwo jest stałym kształtowaniem postawy cyfrowego obywatela, sprawczości i świadomości na różnych polach funkcjonowania w cyfrowym świecie. Nie zawiera się w jednej lekcji czy etapie edukacyjnym, jest ciągłym procesem kształtowania wiedzy, postaw i zachowań na lekcjach, przerwach, w czasie wolnym. Dlatego ucząc w klasach starszych szkoły podstawowej oraz w szkołach ponadpodstawowych warto wyjść poza schemat lekcji z wykładem, filmem lub prezentacją w kierunku działań projektowych skłaniających uczniów do pogłębiania problemu, aktywności, działania, przejęcia roli inicjatywnej, a w konsekwencji realnego wzrostu świadomości na temat procesów kształtujących cyfrowy świat. Podobnie jak w wypadku na przykład edukacji globalnej, która nie skupia się tylko na przekazywaniu wiedzy, ale też daje uczniom pole do działań proaktywnych, prowadzenia kampanii społecznej i aktywizmu społecznego w sieci.

Mniej wykładania, więcej działania - dobre praktyki

Z własnego doświadczenia nauczycielki z dwudziestoletnim stażem w szkole ponadpodstawowej wiem, że nie jest dzisiaj łatwo nie tylko zaciekawić uczniów, ale też zaangażować i zmotywować do pracy czy wysiłku. Dlatego cenię sobie metody pracy z uczniami, które pozwalają im maksymalnie rozwijać różnorodne kompetencje oraz wymagają samodzielnej aktywności. Co “sprawdza się” u mnie i  pozwala uczyć cyfrowego obywatelstwa w praktyce ?

Debata oksfordzka

Debata oksfordzka to dla mnie metoda numer jeden w rozwijaniu umiejętności krytycznego myślenia, również w kontekście dezinformacji, propagandy i manipulacji w sieci, etyki, świadomości konsumenckiej, odpowiedzialności. Debatować można na każdy temat, w którym musimy rozstrzygnąć między różnymi racjami, poglądami, strategiami działania. Debata oksfordzka to metoda pozornie trudna, ale w praktyce wielowymiarowa, mocno angażująca uczniów i zmuszająca do myślenia. Sam proces przygotowania przed debatą właściwą to czas na poznanie zagadnienia, faktów, różnych punktów widzenia. Założeniem metody jest przygotowanie się uczniów w taki sposób, aby byli w stanie debatować nad konkretnym problemem za i przeciw postawionej tezie. Żeby rzeczywiście podjąć się debaty trzeba zrozumieć konkretny problem, nie wystarczy ściąga przygotowana przez Chat GPT.  Zarówno my  jak i nasi uczniowie dzisiaj stajemy przed wieloma dylematami w świecie cyfrowym (korzystania z AI, nasz stosunek do Big Techów, suwerenność cyfrowa) debata pozwala w realny sposób podejmować dyskusję i zyskiwać świadomość obywatelską.

Więcej o metodzie debaty oksfordzkiej:

https://www.edunews.pl/narzedzia-i-projekty/narzedzia-edukacyjne/6017-debata-oksfordzka-w-szkole

https://wakelet.com/@Slaska_Siec_Szkol_Debatujacych

Zobacz przykład tezy debatanckiej o anonimowości w sieci w Kompasie Cyfrowego Obywatela: https://wakelet.com/wake/VxQbPaUW_HnkbPZeabzOr

Wspólne inicjatywy społeczne

Zaangażowanie obywatelskie online to jeden z ważniejszych punktów ramowego programu edukacji o cyfrowym obywatelstwie w ujęciu Rady Europy. Dzisiaj praktycznie na każdym kroku możemy pisać petycje online, prowadzić kampanie społeczne w internecie, wspierać ważne sprawy społeczne, pisać maile do posłów i samorządowców. Najwięcej pracy przy różnego rodzaju projektach z mojej perspektywy zajmuje nauczenie młodych jak robić to skutecznie oraz zgodnie z prawem, a przede wszystkim, że warto oprócz plakatów wywieszonych w szkole np. stworzyć kampanię internetową, która dotrze do większej ilości odbiorców. Każda taka inicjatywa mądrze monitorowana przez nauczyciela od szkolnego budżetu obywatelskiego po kampanię miejską jest doskonałą lekcją cyfrowego obywatelstwa per se.

Przykłady zaangażowania obywatelskiego online:

https://www.gov.pl/web/edukacja/szkolne-budzety-obywatelskie–kampania-edukacyjna

https://samepetycje.pl/

Zobacz w Kompasie Cyfrowego Obywatela:  https://wakelet.com/@kco#X5LdVQXckm9BBuz7TGt3N

Krytyczne myślenie na co dzień

Krytyczne myślenie w sieci i w szkole nie może zostać sprowadzone do jednej lekcji czy nawet jednego szkolenia, to codzienna rozmowa z uczniami, zwracanie uwagi na oddzielanie faktów od opinii, najnowsze newsy, trendy, memy, piosenki, zalew wygenerowanych przez AI sztucznych utworów artystycznych. Nie ma chyba dnia, kiedy w sieci “nie pojawia się coś nowego”, o czym warto porozmawiać. Dobrze mieć pod ręką proste schematy widzialnego uczenia się, które pomagają moderować rozmowy z uczniami w kierunku uruchamiania ich procesów myślowych np. schemat see, think, wonder.

O schematach widzialnego myślenia:

https://www.superbelfrzy.edu.pl/wp-content/uploads/2021/04/W-strone-krytycznego-myslenia.-Schematy-widocznego-myslenia.pdf

Zobacz w Kompasie Cyfrowego Obywatela:

https://wakelet.com/wake/-IqPEJEU4KcQRDEBNN8zL

Badanie “fokusowe”

Jedną z ciekawszych metod do pracy z uczniami w kontekście cyfrowego życia i obywatelstwa jest przeprowadzanie z nimi czegoś w rodzaju badań fokusowych. Badania fokusowe to wywiady grupowe polegająca na moderowanej dyskusji niewielkiej, dobranej grupy osób (zazwyczaj 6-12) na określony temat, np. nowy produkt, usługa w celu uzyskania głębokiego zrozumienia opinii, potrzeb i motywacji uczestników. Oczywiście w kontekście edukacyjnym nie robimy tego w celach marketingowych, ale np. żeby wypracować wspólnie kodeks klasowy dotyczący korzystania z urządzeń elektronicznych lub sprawdzić jak uczniowie odnoszą się do pojęcia higieny cyfrowej. Nie bez znaczenia jest też proces samej rozmowy, w której uczestnicy uczą się od siebie wzajemnie i poznają różne punkty widzenia. Jeśli efektem takiej rozmowy będzie stworzenie rekomendacji czy pomysłów rozwiązań dla rodziców, nauczycieli czy społeczności szkolnej uczniowie uczestniczący w takim ”focusie” zyskają poczucie sprawczości i sensowności własnych działań.

O sztuce rozmawiania: https://ceo.org.pl/jak-znow-nauczyc-sie-z-soba-rozmawiac-5-praktycznych-propozycji/

Zobacz w Kompasie Cyfrowego Obywatela:

https://wakelet.com/wake/nb4OMKWP6Xr2ObFLigQoB

Tworzenie treści cyfrowych

Na koniec coś, co może wydawać się oczywiste, ale często okazuje się największym wyzwaniem dla uczniów. Tworzenie wartościowych treści cyfrowych. Z perspektywy pozaedukacyjnej uczniowie bez problemu tworzą fimiki, prezentacje, materiały interaktywne, gry, posty itp. Ich kompetencje w tym zakresie postrzegane są jako oczywiste i “wyssane z mlekiem matki.” W końcu żyją w cyfrowym świecie od urodzenia. W praktyce jednak treści cyfrowe tworzone przez młodych są bezmyślne, w dobie AI przygotowywane bez żadnej refleksji, to już nie przysłowiowe wytnij/wklej z Wikipedii, ale całe prezentacje wygenerowane w oparciu o mało wyrafinowane prompty. Nie wspominając już o takich kwestiach jak prawa autorskie, wymogi dostępności cyfrowej, czy zwykła czytelność. Nieważne czy chodzi o dokument tekstowy online, prezentację w Canva czy relację w social mediach. Tworzenie treści staje się ważnym wyzwaniem edukacji o cyfrowym obywatelstwie, które musimy podejmować w szkole niemal codziennie.

Tworzenie treści cyfrowych:

https://kompetencjecyfrowe.gov.pl/aktualnosci/wpis/media-spolecznosciowe-jak-tworzyc-tresci-dostepne-dla-kazdego 

Zobacz w Kompasie Cyfrowego Obywatela: https://wakelet.com/wake/jtfUQz_ITNpTGTUIZJL4D

Cyfrowe obywatelstwo - wystarczą małe, konsekwentne kroki

Edukacja o cyfrowym obywatelstwie może być mądrze realizowana w szkole, na każdej lekcji, nie tylko w postaci jednorazowych projektów. Powinna być procesem ciągłym i nieustannym, przygotowywujacym niczym do funkcjonowania w zmieniającej się rzeczywistości. W świecie spolaryzowanych debat i algorytmicznych baniek umiejętność krytycznego myślenia i  słuchania drugiej strony jest jak mięsień, wymaga regularnego treningu, uważności i otwartości. W tym kontekście materiały Kompasu Cyfrowego Obywatelstwa mogą stać się doskonałym, podręcznym zasobem do codziennej pracy edukacyjnej i obywatelskiej. Nie chodzi o tworzenie czegoś nowego i „spektakularnego”, lecz o robienie tego, co już znamy, z większą świadomością i odpowiedzialnością. To właśnie małe kroki, podejmowane konsekwentnie każdego dnia, mają dziś największe znaczenie.

Autorka: Iza Wyppich, trenerka w programie Asy Internetu.

* Rada Europy, Ramy Programowe dla Edukacji w Zakresie Cyfrowego Obywatelstwa (polskie tłumaczenie: The DCE Planner: A Curriculum Framework for Digital Citizenship Education), Council of Europe, 2025 (data dostępu: 13.12. 2025 r.), dostępne na: https://www.coe.int/en/web/education/dce-planner

Artykuł Cyfrowe obywatelstwo – jest o czym uczyć! pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Pokolenie TikToka w szkole – nauczyciel jako „etyczny algorytm”? https://uzhin.org/pokolenie-tiktoka-w-szkole-nauczyciel-jako-etyczny-algorytm/ Wed, 17 Dec 2025 13:44:41 +0000 https://uzhin.org/?p=32139 Algorytmy platform krótkich wideo – takich jak Tik Tok, YouTube Shorts czy Instagram Reels – stały się dziś jednym z najpotężniejszych „niewidzialnych nauczycieli” młodych ludzi. W przeciwieństwie do szkoły ich celem nie jest rozwój, lecz utrzymanie uwagi użytkownika jak najdłużej w aplikacji. Działają poprzez analizę setek mikro-reakcji: czasu zatrzymania wzroku na filmie, przewinięć, powrotów, zapisów, […]

Artykuł Pokolenie TikToka w szkole – nauczyciel jako „etyczny algorytm”? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Algorytmy platform krótkich wideo – takich jak Tik Tok, YouTube Shorts czy Instagram Reels – stały się dziś jednym z najpotężniejszych „niewidzialnych nauczycieli” młodych ludzi. W przeciwieństwie do szkoły ich celem nie jest rozwój, lecz utrzymanie uwagi użytkownika jak najdłużej w aplikacji. Działają poprzez analizę setek mikro-reakcji: czasu zatrzymania wzroku na filmie, przewinięć, powrotów, zapisów, komentarzy, a także podobieństw zachowań użytkownika do tysięcy innych osób. Na tej podstawie dobierają treści z ogromną precyzją i nieustannie je testują w milionach równoległych eksperymentów. (Mosseri, Meta 2022–2024).

TikTok i mózg ucznia – co algorytmy robią z koncentracją?

Neurobiologia ujawnia, że takie środowisko intensywnie kształtuje mózg. Ekspozycja na krótki, dynamiczny i zmienny bodziec podnosi poziom dopaminy i przyzwyczaja układ nagrody do bardzo gęstego rytmu stymulacji. Badania nad tzw. „TikTok Brain” pokazują, że częste korzystanie z krótkich form wideo koreluje z osłabionym utrzymaniem koncentracji, wzrostem impulsywności oraz trudnością w przechodzeniu do zadań wymagających wysiłku poznawczego (Jain, Velez, Karlapati i in., 2025). Efekt dopaminowego przestymulowania jest dobrze opisany również w literaturze neurolingwistycznej – gdy bodźce pojawiają się zbyt szybko, mózg traci zdolność do wejścia w tryb głębokiej pracy, a wewnętrzny próg „nudzenia się” gwałtownie spada (Volkow, 2021).

Szkoła kontra algorytmy – nierówna walka o uwagę

Zmiany te obserwujemy również w danych populacyjnych. Raport NASK „Nastolatki 3.0” wskazuje, że współczesne nastolatki spędzają w Internecie średnio 5 godzin i 36 minut dziennie w dni powszednie oraz ponad 6 godzin w weekendy, podczas gdy dekadę temu było to ok. 3 godziny i 40 minut (NASK, 2023). Równocześnie duża część młodych deklaruje bycie „prawie cały czas online” – zjawisko określane jako „always on”, odnotowane również w badaniach Fundacji „Dbam o Mój Zasięg” (Dębski, Bigaj, 2019). Globalne badania Matthiasa Lorenz-Spreena potwierdzają, że w ostatnich latach skrócił się „czas życia” treści w przestrzeni publicznej – tematy zyskują i tracą uwagę szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, co autorzy opisują jako „kurczenie się globalnego czasu uwagi” (Lorenz-Spreen, 2019).

Zestawiając te dane ze środowiskiem szkolnym, widzimy wyraźny kontrast. Algorytm działa natychmiast, stale nagradza i dopasowuje się do użytkownika. Szkoła – wciąż w dużej mierze linearnie – oferuje dłuższe segmenty treści, odroczoną nagrodę i wolniejsze tempo. W praktyce oznacza to, że nauczyciel konkuruje nie z jedną aplikacją, lecz z całym systemem dopaminowych mikrostymulacji zaprojektowanych po to, by przechwytywać uwagę młodych. Nie jest to konkurencja symetryczna: algorytm ma przewagę skali, danych, testów i ciągłej optymalizacji. Nic dziwnego, że młody człowiek, przyzwyczajony do szybkiego „piku dopaminowego”, wchodzi w szkolną ławkę często w stanie prawie poznawczej inercji.

Nauczyciel w epoce TikToka – jak odzyskać uwagę uczniów?

Co to oznacza dla nauczycieli? Przede wszystkim konieczność redefinicji podstawowego pytania. Nauczyciel nie pyta: „jak nauczyć?”, bo to pytanie zakłada, że uczeń jest stale dostępny poznawczo. Nowe pytanie brzmi: „jak odzyskać uwagę ucznia na tyle długo, by mógł się uczyć?”. Nauczyciel staje się projektantem środowiska koncentracji, a nie wyłącznie nadawcą treści. W tym nowym modelu kluczowa jest znajomość mechanizmów algorytmicznych i ich neurobiologicznych konsekwencji. W praktyce oznacza to m.in. zmianę rytmu zajęć, świadome korzystanie z „dźwigni koncentracji” oraz wprowadzanie meta-edukacji o działaniu algorytmów. Żeby jednak nauczyciel mógł wygrać tę walkę o uwagę – nie walką, lecz mądrością – musi zrozumieć, jakimi narzędziami posługuje się algorytm i jakie sygnały uruchamia w mózgu ucznia. Algorytmy nie są magiczne. Operują na kilku powtarzalnych zasadach, które – jeśli świadomie przeniesiemy je do edukacji – mogą stać się sprzymierzeńcem, a nie zagrożeniem. To właśnie te zasady nazywam „dźwigniami koncentracji”. Nie służą temu, by szkoła stała się TikTokiem 2.0, ale temu, by lekcja była zaprojektowana zgodnie z tym, jak dzisiejszy mózg odbiera, filtruje i utrzymuje bodźce.

Algorytmy w edukacji – dźwignie koncentracji w szkole

Pierwszą dźwignię stanowi rytm lekcji. Mikro-porcje informacji oddziałują na mózg zgodnie z jego współczesnymi nawykami przetwarzania. Jeżeli nauczyciel zamiast jednej 20-minutowej ekspozycji zastosuje sekwencję krótszych segmentów przeplatanych aktywnością – pytaniem, krótkim zadaniem, minutową refleksją – to odzyskuje uwagę uczniów nie poprzez rywalizację z algorytmem, ale poprzez świadome projektowanie przepływu poznawczego.

Drugą dźwignią jest emocjonalna rama, którą wprowadzają także algorytmy. Treści budzące zaskoczenie, zaciekawienie czy humor są utrwalane szybciej. Nauczyciel może budować lekcję zaczynając od krótkiej historii, metafory, memu, pytania-prowokacji czy przykładu z życia uczniów. Nie chodzi o „uatrakcyjnienie” na siłę, lecz o stworzenie punktu zaczepienia, który otworzy okno uwagi i pozwoli wprowadzić trudniejsze treści poznawcze.

Trzecia dźwignia to szybkość informacji zwrotnej. Algorytm odpowiada natychmiast; szkoła często – po wielu dniach. Mózg przyzwyczajony do szybkiej reakcji traci motywację, gdy nie wie, czy dobrze rozumie. Dlatego mikro-feedback – jedna minuta podsumowania, szybki quiz, sprawdzenie w parach – staje się ważniejszy niż kiedykolwiek. Uczy też odpowiedzialności za własne procesy poznawcze.

Czwartą dźwignią jest poczucie sprawstwa i personalizacji. Algorytm tworzy feed „szyty na miarę”, a uczeń oczekuje choć minimalnej autonomii. Nauczyciel może to wykorzystać poprzez wybór formy zadania, możliwość pracy różnymi metodami, zróżnicowanie poziomu trudności lub tematów projektów. W ten sposób lekcja staje się bliższa środowisku, które młody człowiek zna – lecz wciąż jest prowadzona w sposób bezpieczny i świadomy, a nie manipulacyjny.

Nauczyciel jako etyczny przewodnik

Czy nauczyciel może w tej sytuacji stać się równie skutecznym przewodnikiem jak algorytm? Tak, o ile nie próbuje konkurować liczbą bodźców, lecz wykorzysta ich mechanikę w sposób etyczny. Szkoła ma przewagę, której algorytm mieć nie może: sens, relację i świadomość. Nauczyciel, który rozumie sposób działania platform, może odsłaniać przed uczniami zasady ekonomii uwagi, wyjaśniać, dlaczego trudno się oderwać od scrollowania, uczyć samoregulacji oraz proponować strategie wspierające koncentrację. W ten sposób staje się „etycznym algorytmem” – przewodnikiem, który nie przechwytuje uwagi, lecz pomaga ją odzyskać.

Meta-edukacja – szkoła uczy krytycznego myślenia

Takie podejście oznacza także wprowadzanie meta-edukacji: analizowanie działania algorytmów na przykładach, sprawdzanie czasu spędzanego w aplikacjach, badanie wpływu scrollingu na nastrój i sen, rozmowy o tym, co dzieje się w mózgu podczas długiej ekspozycji na krótkie treści. To rozwija krytyczne myślenie – kompetencję kluczową dla funkcjonowania w świecie nadmiaru informacji.

Technologia zmienia edukację niezależnie od woli szkoły. Czas uwagi globalnie się kurczy, tempo informacji rośnie, a algorytmy stale uczą się nowych sposobów przyciągania młodych użytkowników. Nauczyciel, który rozumie te procesy, nie musi z nimi walczyć. Może wykorzystać je jako narzędzia do budowania zaangażowania, a równocześnie uczyć młodych, jak chronić swoją uwagę i jak zachować wolność myślenia w świecie sterowanym przez mechanizmy cyfrowe. Właśnie dlatego w epoce algorytmów nauczyciel staje się tym, czego najbardziej brakuje technologii: świadomym, etycznym przewodnikiem po świecie informacji.

Autorka: Anna Trzeciak, trenerka w programie Asy Internetu.

Artykuł Pokolenie TikToka w szkole – nauczyciel jako „etyczny algorytm”? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Odporność psychiczna w szkole zaczyna się od nauczyciela​. Jak budować własną​ odporność psychiczną? https://uzhin.org/odpornosc-psychiczna-w-szkole-zaczyna-sie-od-nauczyciela-jak-budowac-wlasna-odpornosc-psychiczna/ Tue, 02 Dec 2025 12:15:26 +0000 https://uzhin.org/?p=32054 Wiele nauczycielek i wielu nauczycieli zastanawia się czym właściwie jest odporność psychiczna? Często też pada pytanie, czy z odpornością psychiczną się rodzimy, czy jest to cecha, którą nabywamy w ciągu naszego życia? W poniższym artykule postaram się spojrzeć na odporność psychiczną z bardzo praktycznej strony. /*! elementor – v3.16.0 – 20-09-2023 */ .elementor-column .elementor-spacer-inner{height:var(–spacer-size)}.e-con{–container-widget-width:100%}.e-con-inner>.elementor-widget-spacer,.e-con>.elementor-widget-spacer{width:var(–container-widget-width,var(–spacer-size));–align-self:var(–container-widget-align-self,initial);–flex-shrink:0}.e-con-inner>.elementor-widget-spacer>.elementor-widget-container,.e-con>.elementor-widget-spacer>.elementor-widget-container{height:100%;width:100%}.e-con-inner>.elementor-widget-spacer>.elementor-widget-container>.elementor-spacer,.e-con>.elementor-widget-spacer>.elementor-widget-container>.elementor-spacer{height:100%}.e-con-inner>.elementor-widget-spacer>.elementor-widget-container>.elementor-spacer>.elementor-spacer-inner,.e-con>.elementor-widget-spacer>.elementor-widget-container>.elementor-spacer>.elementor-spacer-inner{height:var(–container-widget-height,var(–spacer-size))}.e-con-inner>.elementor-widget-spacer.elementor-widget-empty,.e-con>.elementor-widget-spacer.elementor-widget-empty{position:relative;min-height:22px;min-width:22px}.e-con-inner>.elementor-widget-spacer.elementor-widget-empty .elementor-widget-empty-icon,.e-con>.elementor-widget-spacer.elementor-widget-empty […]

Artykuł Odporność psychiczna w szkole zaczyna się od nauczyciela​. Jak budować własną​ odporność psychiczną? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Wiele nauczycielek i wielu nauczycieli zastanawia się czym właściwie jest odporność psychiczna? Często też pada pytanie, czy z odpornością psychiczną się rodzimy, czy jest to cecha, którą nabywamy w ciągu naszego życia? W poniższym artykule postaram się spojrzeć na odporność psychiczną z bardzo praktycznej strony.

Jak budować własną​ odporność psychiczną?

Krok pierwszy – rozwój czy zwój?

Czy wiesz czego potrzebujesz dokładnie w tym momencie, w którym czytasz ten artykuł? Część z nas będzie potrzebowała dodatkowych wiadomości, które pomogą radzić sobie w trudnych sytuacjach. Natomiast wielu potrzebuje czegoś odwrotnego, co ja nazywam “zwojem osobistym”. Chodzi o miejsce, w którym osoba czytająca jest tak zmęczona, że na ten moment potrzebuje po prostu odpocząć, zawinąć się w koc, napić się herbaty, zregenerować siły i przestać być w ciągłej gotowości do rozwoju. Zapraszam Was do strefy osobistego relaksu.

Tych, którzy zdecydowali się na dalszy rozwój w celu pogłębienia umiejętności związanych z odpornością psychiczną, zapraszam zatem do dalszej pracy. Pierwszym krokiem, który proponuję, będzie autodiagnoza. Zachęcam do wzięcia kartki, długopisu i odpowiedzenia sobie na kilka pytań.

Autodiagnoza/moje przekonania wokół tematu odporności​:

  • Czy wiem, co powoduje w pracy, że jestem zmęczona/zmęczony?​
  • Czy potrafię określić moją strefę wpływu? Czy staram się ją powiększać?​
  • Czy sprawczość jest dla mnie tylko sloganem, czy motywacją do rozwoju?​
  • Czy zmęczenie/zniechęcenie pozwala mi na rozwój osobisty?​
  • Czy widzę „światełko w tunelu”?

Zwróć uwagę szczególnie na 4. i 5. punkt. Jeśli na te pytania Twoja odpowiedź brzmi “nie”, warto rozważyć, czy odpoczynek nie będzie w tym momencie najlepszym rozwiązaniem.

Podstawy teoretyczne

Możemy przyjąć dwie definicje odporności psychicznej: 

Cecha osobowościowa, ​umiejętność powrotu do równowagi po ​zaistnieniu trudnych zdarzeń życiowych. ​(Gwiżdż, 2021; Stefańska-Klar, 2016)

Metaforycznie ​w odniesieniu do człowieka, ten fizyczny termin, oznacza zdolność do pozytywnego przystosowania się do stresujących, trudnych, zdarzeń życiowych i szybkiego powrotu do równowagi. ​(Heszen-Celińska i Sęk, 2020)

W pracy nad budowaniem odporności psychicznej warto zwrócić się ku swoim zasobom (wewnętrznym i zewnętrznym), potraktować poważnie to, co jest Twoją mocną stroną. 

Do zasobów wewnętrznych możemy zaliczyć: 

  • nasze mocne strony tj, np. inteligencja, poczucie humoru, cierpliwość;
  • wszystko co potrafimy, czyli nasze umiejętności i uprawnienia;
  • doświadczenia życiowe – przeżycia i wspomnienia;
  • wiedza (ogólna i specjalistyczna).

Do zasobów zewnętrznych możemy zaliczyć:

  • system specjalistycznego wsparcia (opieka zdrowotna, instytucje i organizacje wspierające zdrowie);
  • bezpieczne miejsca, czyli przestrzenie, w których czujesz się najbardziej komfortowo;
  • dobra materialne;
  • dobra niematerialne tj. dostęp do informacji, możliwość rozwoju. 

Każdy z nas coś ma, coś potrafi i z kimś jest w relacjach. Naszym zadaniem jest zwrócić się ku tym zasobom, zauważyć je i świadomie z nich korzystać, aby budować poczucie wewnętrznej mocy, które bezpośrednio wzmacnia naszą odporność psychiczną.

Na koniec zapraszam Cię do krótkiego zadania, które ma na celu pracę z Twoimi zasobami.

Kiedy doświadczasz trudnej sytuacji, ​warto żebyś zastanowił/a się nad tym, czego potrzebujesz. ​Pomyśl i zapisz:

  1. Co sprawia, że nabierasz sił?
  2. Z kim lubisz być teraz w kontakcie?​
  3. Komu zależy na tobie (choć trochę)?​
  4. Co do tej pory sprawdzało się w trudnych sytuacjach?​
  5. Co inni mówią, że w tobie cenią?

W przypadku chronicznego zmęczenia lub utrzymującego się obniżonego nastroju warto zwrócić się o pomoc do specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego. Czasem to jedyna droga, aby ruszyć dalej. 

Powyższe ćwiczenie może pomóc ci w momencie, w którym będziesz przeżywać chwilowy spadek nastroju czy motywacji. W trudniejszych momentach możesz przypomnieć sobie, jak wiele zasobów posiadasz i że obecna sytuacja cię nie definiuje. Po prostu ci się przydarza. 

Autor: Maciej Wojdyna, psycholog, pedagog, trener i nauczyciel dyplomowany, założyciel Przestrzeni Głębokiej Edukacji.

Artykuł powstał na podstawie webinaru, który odbył się w ramach programu Kurs na Odpornosć. Szkoła z Klasą. “Odporność zaczyna się od nauczyciela – jak budować własną odporność psychiczną, by móc wspierać uczniów?” dostępnego do wysłuchania w całości na kanale Fundacji: https://www.youtube.com/watch?v=VzxBmG51TWg

 
„Kurs na Odporność” to wspólne przedsięwzięcie Fundacji Szkoła z Klasą i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Partnerem programu Kurs na Odporność. Szkoła z Klasą jest Fundacja PZU. Program objęty jest honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej.

Artykuł Odporność psychiczna w szkole zaczyna się od nauczyciela​. Jak budować własną​ odporność psychiczną? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Wymagać i wspierać. Jak godzić sprzeczności w pracy nauczyciela? https://uzhin.org/wymagac-i-wspierac-jak-godzic-sprzecznosci-w-pracy-nauczyciela/ Thu, 27 Nov 2025 14:13:32 +0000 https://uzhin.org/?p=32035 Wartości kształtują postawy, które – obok wiedzy i umiejętności – decydują o indywidualnym sukcesie, a w szerszej perspektywie pozwalają budować społeczeństwo odporne, etyczne i zdolne do realizacji celów wykraczających poza własny partykularny interes. Dziś wiemy, że w szkole nie tyle chodzi o wielkie deklaracje, ile o codzienną praktykę. Sfera pogodzenia jej z aksjologicznym wymiarem zdaje […]

Artykuł Wymagać i wspierać. Jak godzić sprzeczności w pracy nauczyciela? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Wartości kształtują postawy, które – obok wiedzy i umiejętności – decydują o indywidualnym sukcesie, a w szerszej perspektywie pozwalają budować społeczeństwo odporne, etyczne i zdolne do realizacji celów wykraczających poza własny partykularny interes. Dziś wiemy, że w szkole nie tyle chodzi o wielkie deklaracje, ile o codzienną praktykę. Sfera pogodzenia jej z aksjologicznym wymiarem zdaje się najważniejszym wyzwaniem dla nauczyciela, który musi z konieczności balansować między sprzecznymi celami i konfliktującymi wartościami.

Pedagog przypomina linoskoczka. Musi iść drogą środka, by nie osunąć się w przepaść frustracji, braku sprawczości czy emocjonalnego wyczerpania. Sprzeczności w pracy nauczyciela jest bardzo dużo. Ten, kto stoi przy tablicy, niezależnie od tego, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy też nie, rozwiązuje szereg dylematów. Potknięcie w tym obszarze grozi poważnymi konsekwencjami, na co zwracają uwagę w swojej znakomitej książce psycholożki Maud Winkler i Anke Commichau – autorki książki „Sztuka prowadzenia wykładów i lekcji”

Jak być autentycznym w roli nauczyciela?

Bez wątpienia szczerość i autentyczność w kontakcie z uczniami sprawiają, że nauczyciel staje się „bardziej ludzki”. Jednocześnie pozostaje on w swojej zawodowej, „pedagogicznej” roli, w której swobodę działania ogranicza świadomość sytuacji i związanych z nią oczekiwań. A te są ogromne – podobnie jak lista zachowań, których nauczycielowi „nie wypada”. Nierozwiązany dylemat pomiędzy autentycznością a świadomością własnej roli może prowadzić do dwóch skrajności: z jednej strony – do swoistego psychologicznego ekshibicjonizmu, który osłabia autorytet i zaufanie, z drugiej – do przybrania maski, za którą znika ludzkie oblicze nauczyciela. Wtedy staje się on dla uczniów jedynie „maszyną” do prowadzenia lekcji.

Nie chodzi więc ani o zbudowanie poufałej, a przez to zaburzonej relacji z uczniami, ani o całkowite nieujawnianie siebie. Kluczem jest autentyczność rozumiana jako spójność między tym, co nauczyciel mówi, a tym, jak postępuje. Uczniowie błyskawicznie wyczuwają fałsz i reagują na niego dystansem lub ironią. Prawdziwe zaufanie rodzi się nie z doskonałości, lecz z konsekwencji i wiarygodności. Nauczyciel, który potrafi przyznać się do błędu, okazać emocje, ale jednocześnie zachowuje granice swojej roli – staje się dla uczniów kimś realnym, kimś, komu można wierzyć.

Jak skutecznie realizować program i budować pozytywną relację z uczniem?

Uczniowie (często po latach) najlepiej wspominają tych, którzy byli i wymagający, i wspierający jednocześnie. Nauczyciel zawsze przygotowany do lekcji i oczekujący bycia przygotowanym budził respekt. Dbanie o wysoki wynik egzaminu często spotyka się z uznaniem rodziców i samych uczniów.

Potrzeba osiągnięcia sukcesu egzaminacyjnego wydaje się powszechna. Warto jednak pamiętać o prawie Goodharta, które mówi, że „kiedy miara staje się celem, przestaje być dobrą miarą”. Oznacza to, że wskaźnik używany do oceny skuteczności działań traci swoją wartość, gdy zaczynamy dążyć do poprawienia właśnie jego, a nie rzeczywistości, którą miał opisywać. W edukacji widać to szczególnie wyraźnie – kiedy wyniki egzaminów stają się głównym celem nauczania, szkoła zaczyna „uczyć pod testy”, a nie rozwijać rzeczywiste kompetencje uczniów. Wtedy liczby mogą wyglądać dobrze, ale stojąca za nimi jakość kształcenia często pozostaje bez zmian lub nawet się pogarsza.

Nie powinno się dążyć do odpowiedniej jakości kosztem wzmacniania postaw lękowych; nie chodzi też o to, by popaść w bylejakość usprawiedliwioną rzekomą troską o dobrostan uczniów. Prawdziwa jakość edukacji nie polega na ciągłej presji i rywalizacji, ale na tworzeniu warunków, w których uczniowie mogą się rozwijać, podejmować wyzwania i doświadczać satysfakcji z własnych postępów. Wymaga to od nauczyciela mądrego wyważenia między wymaganiem a wspieraniem, między oceną a informacją zwrotną, między standardem a indywidualnym tempem rozwoju.

Wysoka jakość nauczania i dobrostan ucznia nie stoją w sprzeczności – przeciwnie, wzajemnie się wzmacniają. Nie chodzi więc ani o wojskowy dryl, ani o to, by rezygnować z jasno określonych wymagań. Warto więc znaleźć równowagę między: „macie się tego nauczyć i kropka” a „jak nie chcecie, to nie robimy”.

Jak akceptować ucznia i być w gotowości do konfrontacji z nim?

Błąd jest naturalnym elementem uczenia się. Bez błędów nie byłby możliwy postęp. Nauczyciel powinien więc okazywać tolerancję dla potknięć uczniów, doceniać ich w tych momentach, w których starają się poprawić. Celem nie jest osiągnięcie stanu doskonałości, lecz wejście w proces rozwoju, w którym pojawia się także przestrzeń na kryzys rozwojowy. Jednocześnie istnieją sytuacje, w których nauczyciel powinien interweniować w sposób zdecydowany. Powiedzieć wyraźnie i jednoznaczne „nie”.

Stawianie granic w relacji z innymi (w tym z naszymi uczniami) jest trudną sztuką, której cały czas się uczymy. Niekiedy jednak próbujemy iść na skróty. Zamiast asertywności wchodzimy w rolę „zabójczo uległą”, tracąc szacunek naszych uczniów. Kiedy udajemy, że nie widzimy, jak uczeń łamie przyjęte reguły, dajemy przyzwolenie na takie zachowanie. Z drugiej strony niekiedy idziemy w postawę konfrontacyjną tak daleko, że nie widzimy, że już przekroczyliśmy granicę niechęci, agresji czy wrogości.

Umiejętność stawiania granic to jeden z najtrudniejszych, ale też najważniejszych elementów pracy nauczyciela. Wymaga odwagi, refleksji i emocjonalnej dojrzałości. Granice nie są bowiem narzędziem kontroli, lecz formą troski – chronią zarówno ucznia, jak i nauczyciela przed chaosem, nieporozumieniem czy utratą wzajemnego szacunku. Chodzi o to, by reagować w sposób spokojny, konsekwentny i pełen szacunku, a nie impulsywny czy karzący. Asertywne „nie” nie jest wyrazem braku empatii, lecz jasnym komunikatem, że pewne zachowania są nieakceptowalne, bo naruszają dobro wspólne. Taka postawa daje uczniom poczucie bezpieczeństwa i pokazuje im, że wolność zawsze idzie w parze z odpowiedzialnością.

Świadomy i taktowny nauczyciel

Rozwiązywanie tych dylematów to proces, który nauczyciel podejmuje każdego dnia na nowo. Praca ta trwa tak długo, jak długo jesteśmy w roli nauczyciela. Rozwiązaniem wydaje się rozwijanie w sobie taktu pedagogicznego. Zmarły niedawno pedagog, prof. Jarosław Michalski, poświęcił temu zagadnieniu wiele uwagi w swoim dorobku naukowym. Postulował on łączenie sfery wartości z obserwowalnym, codziennym działaniem.

Taktowny nauczyciel wystrzega się niedyskrecji, złośliwości, intencjonalnego sprawiania komuś przykrości; „ma (…) we współczesnej szkole tworzyć jej kulturę, wyznaczać swoisty priorytet szacunkowi, jako niezwykłej kategorii współdziałania podmiotów i rzecz jasna działać w kategoriach realnych. (…). Można bowiem takt pedagogiczny łączyć z realnym życiem szkoły, gdzie jest miejsce na błąd, ale i bezwzględnie na refleksję, na chaos, ale i na uporządkowanie, na powtarzalność, ale też na twórczość, na milczenie, ale zawsze też na słowo” – zwraca uwagę uczony. 

Takt pedagogiczny to nic innego jak umiejętność takiego kontaktu z uczniami, aby nie ranić ich uczuć ani nie prowokować konfliktów. Warto świadomie zadbać o uważne słuchanie każdej wypowiedzi, poprawianie błędów w sposób nieupokarzający ucznia, unikanie ostentacyjnego wyróżniania kogokolwiek, powstrzymywanie się od pytań zbyt prywatnych. Nie mówić o używaniu określeń obraźliwych, wrogiej ironii czy insynuacji. Dzięki takiemu podejściu wychowawca buduje z uczniami relacje oparte na wzajemnym zaufaniu.

Kształtowanie w sobie taktu pedagogicznego to wzbudzanie świadomej refleksji nad tym, jakie przeżycia towarzyszą mi w pracy z uczniem i jakie reakcje wywołuję jako nauczyciel. Warto w sytuacji, w której z całą mocą ujawniają się konfliktujące ze sobą cele (jakość edukacji – kontakt z grupą, autentyczność – świadomość roli, akceptacja – konfrontacja), zadać sobie następujące pytania: 

  • Jaka była moja reakcja?
  • Czy jestem z tej reakcji zadowolony/zadowolona?
  • Co w mojej reakcji chciałbym/chciałabym zmienić?

Co ważne, narzędzie to nie służy do tego, by wzbudzać poczucie winy – jest to bowiem reakcja niekonstruktywna. Chodzi o to, żeby praca, którą wykonujemy jako nauczyciele, miała szansę stać się impulsem rozwojowym. Rozwijanie w sobie poczucia sensu i dążenie do wewnętrznej spójności na poziomie wartości chroni nas przed wypaleniem i pozwala przynosić pożytek sobie i innym.

Bibliografia

Maud Winkler, Anka Commichau, Sztuka prowadzenia wykładów i lekcji, Kraków 2008.

Jarosław Michalski, Takt pedagogiczny w sztuce nauczycielskiego działania, Warszawa 2010.

Helena Słotwińska, Wzór osobowy nauczyciela gwarancją sukcesu edukacyjnego ucznia, [w:] Nauczyciel we współczesnej rzeczywistości edukacyjnej, red. Anna Karpińska Monika Zińczuk Karol Kowalczuk, Białystok 2021.

 

Autor: dr Piotr Ślusarczyk, trener w programie Asy Internetu.

 

Artykuł Wymagać i wspierać. Jak godzić sprzeczności w pracy nauczyciela? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Jak wspierać dzieci (i siebie) w dbaniu o higienę cyfrową? https://uzhin.org/jak-wspierac-dzieci-i-siebie-w-dbaniu-o-higiene-cyfrowa/ Wed, 05 Nov 2025 08:08:58 +0000 https://uzhin.org/?p=31655 W świecie, w którym technologia towarzyszy nam na każdym kroku, coraz trudniej zachować równowagę między życiem online a offline. Jeśli zastanawiasz się jak budować zdrowe nawyki w codziennym korzystaniu z urządzeń ekranowych oraz jak wspierać dzieci w bezpiecznym, bardziej świadomym i zrównoważonym korzystaniu z technologii – ten tekst jest dla Ciebie. Czym jest higiena cyfrowa? […]

Artykuł Jak wspierać dzieci (i siebie) w dbaniu o higienę cyfrową? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

W świecie, w którym technologia towarzyszy nam na każdym kroku, coraz trudniej zachować równowagę między życiem online a offline. Jeśli zastanawiasz się jak budować zdrowe nawyki w codziennym korzystaniu z urządzeń ekranowych oraz jak wspierać dzieci w bezpiecznym, bardziej świadomym i zrównoważonym korzystaniu z technologii – ten tekst jest dla Ciebie.

Czym jest higiena cyfrowa?

Higiena cyfrowa to taki sposób korzystania z urządzeń ekranowych, który jest:

  • świadomy (tzn. panuję nad tym, kiedy sięgam po urządzenie i z jakich powodów to robię),
  • bezpieczny (dla mnie i innych),

oraz wspierający moje:

  • zdrowie (np. dbam o jakość snu, korzystam z ergonomicznego fotela),
  • dobre samopoczucie (to, czego doświadczam podczas korzystania z urządzenia wywołuje we mnie pozytywne odczucia),
  • relacje z innymi (mam czas dla bliskich w realu, potrafię podtrzymywać relacje w sieci).

Zachowania wspierające dbanie o higienę cyfrową

Zachowania wspierające naszą higienę cyfrową można pogrupować w 4 obszary[1]:

  1. Stawianie granic i kontrola w używaniu urządzeń ekranowych
  2. Bezpieczne używanie internetu i urządzeń ekranowych
  3. Tworzenie i odbieranie informacji w internecie,
  4. Inne zalecane zachowania prozdrowotne związane z używaniem urządzeń ekranowych i internetu.

Każdy z nich jest równie ważny. Zaniedbanie któregoś z nich może niekorzystnie wpłynąć na bezpieczeństwo, zdrowie i poczucie dobrostanu.

1. Stawianie granic i kontrola, czyli krem z filtrem UV na ekrany

Używanie urządzeń ekranowych można porównać do… opalania się. Możemy wychodzić na słońce bez żadnej ochrony i nie odczuwać doraźnie negatywnych konsekwencji. Mogą nas one dotknąć po latach w postaci niebezpiecznych zmian skórnych, których nawet nie będziemy kojarzyć z tym że, kiedyś nie używaliśmy kremu ochronnego. Bywa też tak, że zbyt duża ekspozycja na słońce, od razu daje nam się we znaki – skóra jest poparzona. Krem z filtrem UV chroni nas przed nadmiarem promieni słonecznych. Tak jak nie powinniśmy wystawiać skóry na słońce bez ochrony, tak nie powinniśmy wystawiać się bez końca na ekran, bez przerw i limitów. Filtr UV chroni skórę, zaś dobrze postawione granice – nasz czas, uwagę i zdrowie. Dlatego kontroluj czas, który spędzasz przed ekranem, zwłaszcza ten spędzany na rozrywce. Scrollowanie ekranu smartfonu dla relaksu jest ułudą – Twój mózg wcale wtedy nie odpoczywa – ulega przebodźcowaniu. Jeśli chcesz się skupić podczas pracy lub nauki, usuń smartfon z zasięgu wzroku.  Już sama jego obecność w pobliżu wpływa rozpraszająco, nawet jeśli zadbasz o wyciszenie powiadomień.

2. Maseczka ochronna na ekrany, czyli kilka słów o bezpieczeństwie

Metaforą bezpiecznego korzystania z urządzeń ekranowych może być noszenie maseczek ochronnych, które w czasie pandemii chroniły nas przez zarażeniem. Co prawda maseczka nie daje 100% ochronny, ale znacząco zmniejsza ryzyko infekcji. Podobnie silne hasła, programy antywirusowe i codzienna czujność zmniejszają ryzyko ataków hakerskich i wycieku danych. Dlatego chroń swoje urządzenia i tam gdzie to możliwe, korzystaj z wieloskładnikowego uwierzytelniania podczas logowania się[2]. Przed opublikowaniem danych osobowych w sieci zastanów się, czy to konieczne i jakie mogą być tego następstwa.

3. Filtrowanie informacji z sieci

Filtr do wody to dobry symbol krytycznego myślenia i weryfikacji treści z internetu. Nie pijemy wody prosto z rzeki tylko najpierw ją filtrujemy. Podobnie powinniśmy filtrować informacje zanim je przyjmiemy lub przekażemy dalej. Oczywiście nie da się weryfikować wszystkich informacji, którymi jesteśmy zalewani w sieci. Polecam sprawdzanie przede wszystkim tych, które wzbudzają w Tobie silne emocje. Po pierwsze dlatego, że najpewniej dotyczą ważnego dla Ciebie tematu i szkoda byłoby opierać swoją wiedzę w tym zakresie na fejkowych źródłach. Po drugie to, że tak Cię poruszają może wskazywać na fakt, że specjalnie zostały skonstruowane w sposób przyciągający uwagę, a niosą za sobą małowartościowe treści.

Filtruj także informacje „w drugą stronę”, czyli te które udostępniasz lub przekazujesz dalej. Czy to sprawdzone treści? Czy nie wyrządzą nikomu krzywdy (w niedalekiej lub znacznie dalszej przyszłości)? Bywa, że rodzice (lub nauczyciele za zgodą rodziców) w dobrej wierze wrzucają zdjęcia dzieci do internetu pokazując ich codzienne aktywności, dokumentując sukcesy itd., a one mają z tego powodu nieprzyjemności[3].

4. Z paczką chusteczek przy smartfonie, czyli inne zalecane zachowania prozdrowotne

Inne zalecane zachowania prozdrowotne związane z używaniem urządzeń ekranowych i internetu można porównać do paczki chusteczek higienicznych, po którą sięgamy w rozmaitych sytuacjach, np. żeby wydmuchać nos lub wytrzeć łzy. Chusteczki pomagają nam zadbać o komfort i higienę. Nie da się całkowicie wyeliminować kontaktu z ekranami, ale możemy minimalizować ich negatywne skutki i wspierać regenerację organizmu.

Regularne przerwy, dbanie o postawę ciała, sen, nawodnienie, ruch i relacje społeczne są jak chusteczki — łagodzą skutki nadmiernej ekspozycji na technologię i pomagają zachować cyfrowy dobrostan. Chusteczka nie zatrzyma przeziębienia — tak samo jak 5 minut przerwy nie zrekompensuje całego dnia przy ekranie. Ale może pomóc zadbać o siebie tu i teraz. Tak jak warto mieć paczkę chusteczek pod ręką w sezonie przeziębień, tak warto mieć własne rytuały regeneracyjne po czasie spędzonym online.

Jak rozmawiać z dzieckiem o higienie cyfrowej?

Żeby skutecznie wspierać dzieci w mądrym korzystaniu z technologii, warto najpierw przyjrzeć się własnym nawykom związanym z ekranami. Przed rozmową z dzieckiem zachęcam Cię do autorefleksji i udzielenia odpowiedzi na pytania:

  • ile czasu każdego dnia spędzam przed ekranami?
  • co tam robię?
  • jakie swoje potrzeby tam zaspakajam?
  • na ile jest to dobre miejsce na zaspokojenie tych potrzeb?
  • czy mogę je zaspokoić je zaspokoić bez ekranu?
  • jakie uczucia wywołują we mnie te aktywności?

A teraz spróbuj odpowiedzieć na te pytania z perspektywy Twojego dziecka. Zapisz odpowiedzi.

Pora zaprosić dziecko do rozmowy na kanwie powyższych pytań. Pytaj i słuchaj z ciekawością, nie moralizuj. Porównaj to, co mówi dziecko, z własnymi przemyśleniami. Na ile Wasze odpowiedzi są zbieżne? Co Was zaskoczyło? Czego nowego dziecko dowiedziało się o Tobie, a Ty o nim? 

Metafora zegara

Wykorzystaj metaforę zegara. W internecie znajdziesz plansze 24- godzinnych zegarów. Pokolorujcie różnymi kolorami czas potrzebny na: sen, posiłki, naukę, aktywność fizyczną, odpoczynek, rozrywkę. itp. Wyróżnijcie aktywności z i bez użycia ekranów (czyli jednym kolorem oznaczcie granie na komputerze, innym granie w planszówkę). Możecie narysować kilka zegarów np. jeden odpowiadający sobocie, drugi wybranemu dniu ze środka tygodnia. Przyjrzyjcie się, jak wyglądają Wasze zegary. Porozmawiajcie o tym, że doba ma 24 godzinny i jeśli przeznaczymy 5 godzin na korzystanie z internetu (tyle wynosi średni dzienny czas spędzany w sieci przez polskie nastolatki w 2024r.  wg. raportu NASK)  to może go zabraknąć na inne ważne/potrzebne/ciekawe aktywności.

Dobrym punktem wyjścia do rozmowy z nastolatkiem na temat kontroli czasu ekranowego jest ćwiczenie „Zachowaj cyfrowy balans!”[4]. Polega ono w uproszczeniu na wypisaniu wszystkich codziennych aktywności (zarówno online jak i offline), o czasowaniu ich, omówieniu korzyści jakie nam przynoszą oraz ich wpływu na nasze samopoczucie.

Zajrzyjcie w ustawienia Waszych smartfonów. Odszukajcie opcję „Cyfrowy dobrostan”. Przyjrzyjcie się statystykom (dziennym i tygodniowym), sprawdźcie które aplikacje „pożerają” Wasz czas. Ustawcie limity tam, gdzie uznacie to za potrzebne. Uwaga – te limity mają charakter orientacyjny, dziecko może zignorować powiadomienie o zbliżającym się upływie czasu i dalej korzystać z aplikacji.

Jeśli zależy Ci na odgórnym ustawieniu limitów na poszczególne aplikacje lub całe urządzenie dziecka, skorzystaj z dedykowanej temu aplikacji, np. Google Family Link. Uzgodnij z dzieckiem lub poinformuj je jakie limity wprowadzasz i dlaczego. Niech to nie będzie dla niego zaskoczeniem. Pokaż jak zdalnie może poprosić Cię o przedłużenie czasu w sytuacji awaryjnej.

Zasady ekranowe

Stwórzcie zasady ekranowe, które pomogą Wam ukształtować dobre nawyki korzystania z urządzeń ekranowych. Zastanów się:

  • jakie zasady sprawdzą się w Twoim domu/szkole?
  • czy wszystkich mają obowiązywać takie same reguły czy zróżnicujesz je np. ze względu na wiek?
  • kto i w jakim zakresie uzgodni zasady? – być może uznasz, że niektóre z nich są niedyskutowalne i zostaną przez Ciebie narzucone, np. nie uzgadniamy z dziećmi tego czy mają zapisać pasy w aucie czy nie, jedynie tłumaczymy im dlaczego mają to robić. Podobnie może być np. z ograniczeniem wieku korzystania z mediów społecznościowych.  Pamiętaj, żeby wyjaśnić dziecku, skąd taka zasada i dlaczego jest dla Ciebie ważne, by była przestrzegana.
  • kto będzie stać na straży przestrzegania zasad?  

Pamiętaj, że higiena cyfrowa ma na celu wspieranie naszego dobrostanu – zarówno online, jak i offline. To nie dzieje się samo z siebie – wymaga naszego świadomego działania: obserwowania siebie, otwartości na wprowadzania zmian, a przede wszystkim wytrwałości. Powodzenia!

Publikacje dotyczące higieny cyfrowej

Gdzie warto zajrzeć?

Dobrostan cyfrowy. Poradnik dla rodzin https://uzhin.org/materialy/asy-internetu-dobrostan-cyfrowy-poradnik-dla-rodzin/

Cyfrowa równowaga. Jak wspierać młodych świecie pełnym technologii? https://uzhin.org/materialy/cyfrowa-rownowaga-jak-wspierac-mlodych-w-swiecie-pelnym-technologii/

Dobrostan cyfrowy. Scenariusze lekcji https://uzhin.org/materialy/asy-internetu-dobrostan-cyfrowy-scenariusze-lekcji/

Higiena cyfrowa w szkole i w przedszkolu. Poradnik o tym, jak mądrze ją wprowadzać https://higienacyfrowa.pl/publikacje/

 

Kwestionariusze ankiet do zbadania poziomu higieny cyfrowej znajdziesz na stronach:

Fundacji Dbam o swój zasięg: https://dbamomojzasieg.pl/skala-higieny-cyfrowej/

Fundacji Instytut Cyfrowego Obywatelstwa: https://higienacyfrowa.pl/test-higieny-cyfrowej/

 

Inspiracje do stworzenia zasad korzystania z urządzeń ekranowych znajdziesz na stronach:

Fundacji Dbam o swój zasięg: https://domowykodeks.pl/

Fundacji Dajemy dzieciom siłę: https://domowezasadyekranowe.fdds.pl/

 

Zanim kupisz dziecku smartfon z dostępem do internetu, sprawdź czy posiada do tego niezbędne kompetencje na stronie:

https://domowezasadyekranowe.fdds.pl/storage/2025/08/Checklista_smartfon.pdf

 

Zanim założysz dziecku profil w mediach  społecznościowych upewnij się, że będzie potrafiło z niego odpowiedzialnie korzystać na stronie:
https://domowezasadyekranowe.fdds.pl/storage/2025/08/Checklista_social-media.pdf 

 

Autorka: Anna Wróblewska – Zawadzka

[1] Szczegółowy opis obszarów higieny cyfrowej znajdziesz na stornie Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa: https://higienacyfrowa.pl/obszary-higieny-cyfrowej/

[2] Więcej porad na temat bezpieczeństwa w sieci znajdziesz tutaj: https://sektor3-0.pl/blog/dzien-bezpiecznego-internetu-2024-wskazowki/

[3] O tym jak chronić wizerunek dziecka w internecie i jak pokazać aktywność dziecka w sieci bez udostępniania jego twarzy przeczytasz tutaj: https://sektor3-0.pl/blog/wizerunek-dzieci-w-internecie-poradnik-dla-organizacji-spolecznych/

[4] Dokładny opis ćwiczenia „Zachowaj cyfrowy balans!” znajdziesz w podręczniku „Postaw na cyfrowe obywatelstwo. Scenariusze zajęć o cyfrowym obywatelstwie i bezpieczeństwie dla szkół ponadpodstawowych” oraz na slajdach dedykowanych podręcznikowi. Podręcznik i slajdy do pobrania na stronie: https://uzhin.org/materialy/

Artykuł Jak wspierać dzieci (i siebie) w dbaniu o higienę cyfrową? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Przestrzeń edukacyjna – wyzwania szkół przyszpitalnych w Polsce https://uzhin.org/przestrzen-edukacyjna-wyzwania-szkol-przyszpitalnych-w-polsce/ Tue, 02 Sep 2025 11:10:20 +0000 https://uzhin.org/?p=30042 Szkoły przyszpitalne funkcjonują w wyjątkowym miejscu – na styku dwóch systemów: edukacji i ochrony zdrowia. Ich usytuowanie powoduje rozmycie odpowiedzialności, a brak jasnych regulacji sprawia, że ich rola jest marginalizowana. To właśnie dlatego przestrzeń edukacyjna w szpitalach nie jest oczywistym elementem planowania infrastruktury, a często zaledwie „uprzejmością” ze strony dyrekcji. Edukacja w szpitalu to realna […]

Artykuł Przestrzeń edukacyjna – wyzwania szkół przyszpitalnych w Polsce pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Szkoły przyszpitalne funkcjonują w wyjątkowym miejscu – na styku dwóch systemów: edukacji i ochrony zdrowia. Ich usytuowanie powoduje rozmycie odpowiedzialności, a brak jasnych regulacji sprawia, że ich rola jest marginalizowana. To właśnie dlatego przestrzeń edukacyjna w szpitalach nie jest oczywistym elementem planowania infrastruktury, a często zaledwie „uprzejmością” ze strony dyrekcji. Edukacja w szpitalu to realna część systemu edukacji, która ma wspierać rozwój, kontynuację nauki i dobrostan dzieci i młodzieży.

Codzienność nauczycieli szkół przyszpitalnych

Każdy dzień w szkole przyszpitalnej rozpoczyna się od „obchodu”. Nie jest to rutyna medyczna, a edukacyjna – nauczyciel odwiedza oddziały, sprawdza, które dzieci mogą brać udział w zajęciach i gdzie będzie możliwe przeprowadzenie lekcji. W praktyce oznacza to wędrówkę po długich szpitalnych korytarzach z torbą lub wózkiem pełnym materiałów.

Ta konieczność ciągłego przenoszenia rzeczy sprawia, że szkoła przyszpitalna bywa nazywana „szkołą mobilną” lub żartobliwie „bieżnią zastępującą siłownię”. To pokazuje, że edukacja w szpitalu nie jest zakorzeniona w przestrzeni – jest tymczasowa, ruchoma, zależna od warunków dnia.

Przestrzenie szkolne w szpitalach – ciągłe przeprowadzki i brak stabilności

W wielu szkołach przyszpitalnych jednym z największych problemów jest brak stałych sal lekcyjnych czy zaplecza. Nauczyciele opowiadają:

„Kolejny raz zostałyśmy wyrzucone z naszego pokoju nauczycielskiego, tak zwanego, dość komfortowego. Zostałyśmy wyrzucone do takiej malutkiej, że tak powiem, klitki. (…) Jesteśmy przeprowadzane z naszego zaplecza praktycznie co roku. Bo jesteśmy jakby na garnuszku i dzięki uprzejmości szpitala. Więc jeżeli oni potrzebują tego pokoju, który my mamy, to po prostu oferują nam inne miejsce. I my tak wędrujemy po szpitalu, i teraz właśnie wyprowadzili nas do innego budynku, więc przechodzimy około 10 minut. Idziemy, żeby dojść na oddział nasz, ten pediatryczny.”

Trudno wyobrazić sobie taką sytuację w zwykłej szkole. Brak stabilnych przestrzeni szkolnych w szpitalu to nie tylko dyskomfort – to realne ograniczenie możliwości organizowania edukacji. Nie ma miejsca na archiwum, na przechowywanie materiałów, a nawet na wspólną przestrzeń dla kadry, gdzie można się spotkać czy chwilę odpocząć.

Nowoczesny szpital a szkoła bez przestrzeni

Nowoczesne szpitale coraz częściej charakteryzują się  estetyką i funkcjonalnością. Pacjenci mają dostęp do nowych sal, lepszego sprzętu i zaprojektowanych z myślą o ich komforcie wnętrz. Tym większy kontrast wybrzmiewa, gdy mówimy o szkołach przyszpitalnych. Jak zauważa jedna z nauczycielek:

„Oddział jest nowy, piękny i cudowny, ale jeżeli chodzi o to, żeby ktoś pomyślał o nauce dzieci, to niestety źle to wygląda.”

Zajęcia prowadzone są więc tam, gdzie akurat znajdzie się wolne miejsce – w świetlicach, stołówkach, korytarzach, a nawet w kąciku do ładowania sprzętu medycznego. Nauka, która powinna być bezpiecznym rytuałem i chwilą normalności w trudnym procesie leczenia, staje się często kolejnym źródłem chaosu i poczucia tymczasowości.

Kreatywne wykorzystanie przestrzeni szkolnych w szkołach przyszpitalnych

Paradoksalnie, konieczność rodzi sprawczość – zdobycie stałej sali w szpitalu bywa traktowane jak ogromny sukces. W innych szkołach to norma, tutaj – wyjątek. Brak stabilnej przestrzeni wymusza ogromną elastyczność. Nauczyciele planują lekcje „w biegu”, przygotowują materiały „na kolanie”, a pomysły rodzą się podczas przejść między oddziałami. Jak mówią:

„Tak że już wyrobiłyśmy się tak, że jesteśmy elastyczne i potrafimy właśnie po drodze wymyślać, co teraz będzie.”

Czy jednak kreatywność i zaradność nauczycieli powinny zastępować systemowe rozwiązania?

Przyjazne przestrzenie do nauki wspierają proces zdrowienia

Edukacja w szpitalu nie jest tylko realizacją obowiązku szkolnego. To część procesu terapeutycznego – daje dzieciom namiastkę normalności, rutynę i poczucie, że wciąż są uczniami. Nauczycielki zauważają, że „im bardziej dziecko chore, tym się bardziej chce uczyć”.

Brak odpowiednich przestrzeni szkolnych utrudnia jednak pracę i pogłębia izolację. Indywidualne nauczanie przy łóżku dominuje nad zajęciami grupowymi, a hałaśliwe świetlice czy przepełnione korytarze nie sprzyjają skupieniu. Tymczasem przyjazna sala lekcyjna mogłaby stać się bezpiecznym miejscem wspierającym zdrowienie.

Znaczenie przestrzeni edukacyjnych dla dzieci i młodzieży

Przestrzeń edukacyjna to środowisko, które ma bezpośredni wpływ na proces uczenia się, samopoczucie i relacje rówieśnicze. Badania nad przestrzeniami szkolnymi pokazują*, że estetyka i funkcjonalność sali lekcyjnej mogą wspierać koncentrację, zmniejszać stres i budować poczucie bezpieczeństwa.

W przypadku dzieci i młodzieży hospitalizowanych znaczenie przestrzeni edukacyjnej jest jeszcze większe. To właśnie szkoła w szpitalu daje im namiastkę normalności i poczucie, że życie nie zatrzymało się całkowicie na czas choroby. Lekcja, nawet krótka i odbywająca się w trudnych warunkach, odciąga uwagę od procedur medycznych i pozwala poczuć się „zwykłym” uczniem.

Jak podkreśla jedna z dyrektorek:

„My działamy równolegle na rzecz dobra tego samego dziecka. (…) I jak ja słyszę, że gdzieś w innym szpitalu nie organizuje się szkoły na onkologii, no bo kto będzie męczył te biedne dzieci… A ja wiem, że nasze dzieci [z onkologii] wcale nie są biedne! (…) one chcą się uczyć, bo po co mają wyzdrowieć, jeżeli będą miały kilkuletnią przerwę w szkole, i do czego one mają wyzdrowieć, jeżeli one już nie mają nadziei, że się w społeczeństwie odnajdą? No, szkoła jest dla nich nadzieją.”

Ta nadzieja musi mieć swoje miejsce – dosłownie. Bez odpowiedniej przestrzeni edukacyjnej lekcje stają się fragmentaryczne i chaotyczne, a ich potencjał terapeutyczny zostaje ograniczony.

Szkoły przyszpitalne w świetle prawa

Na papierze sytuacja szkół przyszpitalnych wydaje się prosta. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej stanowi, że podmiot leczniczy, w którym działa szkoła specjalna, ma obowiązek zapewnić pomieszczenia potrzebne do prowadzenia zajęć edukacyjnych i wychowawczych. Dodatkowo umowa między szpitalem a organem prowadzącym szkołę powinna określać zasady korzystania z tych pomieszczeń i pokrywania kosztów ich utrzymania.

W praktyce jednak te przepisy są bardzo ogólne i nieprecyzyjne. Nie określają, ile sal powinno być przeznaczonych na edukację, jakie mają mieć standardy ani jak zagwarantować stabilność korzystania z nich. W efekcie przestrzeń dla szkoły w szpitalu zależy niemal wyłącznie od dobrej woli dyrekcji placówki medycznej. Dyrektorzy szkół przyszpitalnych przyznają, że muszą „ciągle walczyć” o pomieszczenia. Zdarza się, że sale przeznaczone na lekcje zostają odebrane, bo potrzebuje ich lekarz, terapeuta czy inny specjalista.

Jeszcze trudniejsza jest kwestia finansowania. Niektóre szkoły przyszpitalne muszą płacić za wynajem pomieszczeń w szpitalu, mimo że formalnie szpital powinien je zapewniać. Dla organów prowadzących bywa to dodatkowym obciążeniem.

Brak precyzyjnych regulacji prawnych sprawia, że szkoły przyszpitalne funkcjonują „na marginesie” – istnieją, ale w niepewności. Nauczyciele czują się w szpitalu bardziej gośćmi niż integralną częścią instytucji. Taka sytuacja generuje nie tylko frustrację, ale też poczucie, że edukacja dzieci w szpitalach jest traktowana jako coś „dodatkowego”.

Potrzeba systemowych zmian

Historie nauczycielek i nauczycieli pokazują, że przestrzenie szkolne w szpitalach są kluczowe dla jakości edukacji i dobrostanu dzieci. Dla ucznia to miejsce, w którym może choć na chwilę zapomnieć o chorobie i poczuć się częścią szkolnej wspólnoty. Dla nauczyciela – to narzędzie pracy, które pozwala w spokoju realizować program, budować relacje i wspierać rozwój dziecka w procesie zdrowienia.

Brak stabilnych i przyjaznych przestrzeni szkolnych to nie tylko utrudnienie organizacyjne, ale sygnał, że edukacja w szpitalach wciąż jest traktowana drugoplanowo. Dlatego istnieje duża potrzeba systemowych rozwiązań, które zagwarantują szkołom przyszpitalnym stałe i odpowiednie miejsce w szpitalach. Tylko wtedy edukacja stanie się w pełni integralną częścią leczenia – wspierając zarówno dobrostan dzieci, jak i codzienną pracę nauczycieli.

Pełen obraz codzienności szkół przyszpitalnych i wyzwań związanych z przestrzenią edukacyjną znajdziesz w raporcie „Szkoły przyszpitalne w Polsce”. To głos nauczycielek i dyrektorów, którzy codziennie pokazują, jak nauka jest ważna dla hospitalizowanych uczniów i uczennic.

Autorka: Patrycja Kwaśniewicz, specjalistka ds. komunikacji w Fundacji Szkoła z Klasą.

*Badanie fokusowe w ramach projektu EDUSPACES 21
Cytaty pochodzą z raportu „Szkoły przyszpitalne w Polsce”.

 

Raport „Szkoły przyszpitalne w Polsce” objęty jest honorowym patronatem Konsultant krajowej w dziedzinie psychiatrii i młodzieży dr n. med. Aleksandry Lewandowskiej.
Badanie powstało w ramach programu Krople Uważności realizowanego przez Fundację Szkoła z Klasą we współpracy z Fundacją Edumind Uważność w Edukacji, finansowanego przez AstraZeneca Young Health Programme.

Artykuł Przestrzeń edukacyjna – wyzwania szkół przyszpitalnych w Polsce pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Edukacja dzieci w czasie choroby – jak zadbać o współpracę szkoły ucznia ze szkoła przyszpitalną? https://uzhin.org/edukacja-dzieci-w-czasie-choroby-jak-zadbac-o-wspolprace-szkoly-ucznia-ze-szkola-przyszpitalna/ Wed, 16 Jul 2025 10:08:05 +0000 https://uzhin.org/?p=29256 Pobyt dziecka w szpitalu to zawsze szczególna sytuacja – zarówno dla samego ucznia, jak i dla środowiska szkolnego. Choroba, hospitalizacja, oddzielenie od klasy, zmiana rytmu dnia, a często również pogłębiające się zaległości edukacyjne – wszystko to wymaga wyjątkowego wsparcia. Jednym z najważniejszych elementów tego wsparcia jest efektywna współpraca szkół przyszpitalnych i szkół macierzystych. /*! elementor […]

Artykuł Edukacja dzieci w czasie choroby – jak zadbać o współpracę szkoły ucznia ze szkoła przyszpitalną? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>

Pobyt dziecka w szpitalu to zawsze szczególna sytuacja – zarówno dla samego ucznia, jak i dla środowiska szkolnego. Choroba, hospitalizacja, oddzielenie od klasy, zmiana rytmu dnia, a często również pogłębiające się zaległości edukacyjne – wszystko to wymaga wyjątkowego wsparcia. Jednym z najważniejszych elementów tego wsparcia jest efektywna współpraca szkół przyszpitalnych i szkół macierzystych.

Wnioski z raportu o szkołach przyszpitalnych

Raport Fundacji Szkoła z Klasą Szkoły przyszpitalne w Polsce zwraca uwagę na istotne wyzwania związane ze współpracą szkół przyszpitalnych z placówkami macierzystymi (czyli szkołami, do których dziecko uczęszczało przed hospitalizacją). Jednym z głównych problemów jest brak systematycznej i partnerskiej komunikacji między tymi instytucjami oraz niedostateczna wiedza kadry szkół ogólnodostępnych na temat specyfiki pracy w warunkach szpitalnych.

To z kolei prowadzi do marginalizowania ocen i opinii wystawianych przez nauczycieli szkół przyszpitalnych oraz do nieuznawania ich kompetencji. Tymczasem, jak wynika z raportu, dla dobra uczniów kluczowe jest budowanie realnej współpracy, opartej na wzajemnym szacunku, zrozumieniu roli obu typów placówek oraz systemowym wsparciu procesu wymiany informacji.

Jak budować skuteczną współpracę między szkołą ucznia a szkołą przyszpitalną?

Dobrze zorganizowana i empatyczna współpraca między szkołą przyszpitalną a szkołą macierzystą ucznia to jeden z kluczowych elementów wsparcia dziecka w procesie leczenia i powrotu do codziennego życia. Warto zadbać o uznanie roli obu placówek w edukacyjnej ścieżce ucznia. Oto zasady, które mogą bardzo pomóc w budowaniu takiej współpracy:

  • Ustalenie jasnej ścieżki komunikacji – kto się kontaktuje, jak często i jakie dane przekazuje (np. tematy lekcji, oceny, podręczniki).
  • Traktowanie dziecka jako jednego ucznia w dwóch szkołach – nie należy wypisywać go z Systemu Informacji Oświatowej (SIO); powinno być zapisane równolegle w obu szkołach.
  • Respektowanie oceny ze szkoły przyszpitalnej – są one efektem realnego wysiłku, często większego niż w zwykłych warunkach.
  • Zapewnienie czasu i przestrzeni na adaptację po powrocie – w tym rozmowy, wsparcie emocjonalne i stopniowy powrót do obowiązków.
  • Uwzględnienie wpływu leczenia na funkcjonowanie dziecka – zarówno poznawcze, emocjonalne, jak i fizyczne.

Współpraca szkół w procesie zdrowienia dziecka - rekomendacje

Dziecko, które trafia do szpitala, nie przestaje być uczniem swojej szkoły macierzystej. Wręcz przeciwnie – jego sytuacja edukacyjna wymaga szczególnego zaopiekowania i ciągłości nauczania. Pobyt w szkole przyszpitalnej nie powinien oznaczać odcięcia od szkoły macierzystej, lecz stworzenie pomostu, który umożliwi dziecku łagodne przejście przez trudny czas choroby i późniejszy powrót do codziennej edukacji.

Między innymi o znaczeniu tej współpracy rozmawiano podczas webinaru zorganizowanego przez Fundację Szkoła z Klasą. W wydarzeniu wzięli udział Anna Woźnica – dyrektorka szkoły przyszpitalnej nr 287 w Warszawie oraz Tomasz Kuźmicz – psycholog i edukator. Efektem tego spotkania są istotne wnioski dla nauczycieli oraz praktyczne rekomendacje dla szkół przyszpitalnych i macierzystych, które prezentujemy poniżej.

Co mogą zrobić nauczyciele szkół przyszpitalnych w czasie pobytu w szpitalu?

  • Przekazać informacje szkole macierzystej dotyczące ocen, aktywności i funkcjonowania dziecka.
  • Polecić formy wsparcia po powrocie dziecka do szkoły macierzystej.
  • Uwzględnić stan zdrowia dziecka przy ocenianiu i planowaniu nauki.
  • Współpracować bezpośrednio z nauczycielami i specjalistami ze szkoły macierzystej (telefon, e-mail, spotkania online).

Co mogą zrobić nauczyciele i nauczycielki szkoły macierzystej po powrocie ucznia ze szpitala?

Utrzymywać kontakt z nauczycielami szkoły przyszpitalnej w trakcie hospitalizacji ucznia.

  • Wymieniać się informacjami o realizowanym materiale, podręcznikach, poziomie ucznia.
  • Przekazać informacje o wcześniejszych ocenach, trudnościach, stylu pracy.

Zaangażować klasę – utrzymać więź.

  • Dzieci w szpitalu często czują się wykluczone. Prosta wiadomość, kartka, spotkanie online może zdziałać cuda. Warto pozwolić uczniowi czuć się dalej częścią klasy.

Po powrocie – dać dziecku czas.

  • Dziecko wraca do szkoły macierzystej w trakcie leczenia lub w fazie rekonwalescencji. Potrzebne jest danie czasu do nadrobienia zaległości i oceniania. 
  • Zaoferować indywidualną ścieżkę powrotu do pełnego funkcjonowania.

Skontaktować się z rodzicem.

  • Zapytać o przebieg leczenia, trudności, funkcjonowanie dziecka w szpitalu.
  • Dowiedzieć się, co już zostało zrealizowane i czego jeszcze uczeń potrzebuje.

Porozmawiać z uczniem.

  • Zapytać o to, jak było w szpitalu, czego się nauczył, czego potrzebuje oraz jak chce funkcjonować w klasie po powrocie.

Szkoły przyszpitalne – partnerzy w procesie zdrowienia ucznia

Szkoła przyszpitalna to placówka edukacyjna działająca w szczególnych warunkach, z wyjątkowym podejściem do dziecka. Współpraca szkoły przyszpitalnej i szkoły macierzystej ucznia to nie tylko obowiązek formalny, ale przede wszystkim szansa na utrzymanie ciągłości edukacji, relacji społecznych i poczucia sprawczości ucznia w chorobie.

Tylko dzięki wspólnemu i świadomemu działaniu obie szkoły mogą zapewnić dziecku niezbędne wsparcie edukacyjne, emocjonalne i społeczne, dając mu tym samym realną szansę na powrót do zdrowia i nauki w atmosferze zrozumienia i troski.

Autorka: Anna Nowacka, koordynatorka programu Krople Uważności i Kurs na Odporność

 

Wnioski i rekomendacje na podstawie rozmowy ekspertów Między szpitalem a szkołą – jak wspierać ucznia w powrocie do edukacji, dostępnej do wysłuchania w całości na kanale Fundacji: https://www.youtube.com/watch?v=HH9xk4z0-fI&ab_channel=FundacjaSzko%C5%82azKlas%C4%85 

 

Raport „Szkoły przyszpitalne w Polsce” objęty jest honorowym patronatem Konsultant Krajowej w Dziedzinie Psychiatrii Dzieci i Młodzieży dr. n. med. Aleksandry Lewandowskiej.
Badanie powstało w ramach programu Krople Uważności realizowanego przez Fundację Szkoła z Klasą we współpracy z Fundacją Edumind Uważność w Edukacji, finansowanego przez AstraZeneca Young Health Programme.

Artykuł Edukacja dzieci w czasie choroby – jak zadbać o współpracę szkoły ucznia ze szkoła przyszpitalną? pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
Niewidoczne historie w polskiej szkole https://uzhin.org/niewidoczne-historie-w-polskiej-szkole/ Thu, 27 Mar 2025 15:44:27 +0000 https://uzhin.org/?p=27784 dr hab. Anna Młynarczuk-Sokołowska   Żeby zrozumieć uczniów i uczennice z doświadczeniem migracji, warto spojrzeć na świat z ich perspektywy. O sprawach, które ich zaskakują w polskiej szkole, pisze dr hab. Anna Młynarczuk-Sokołowska, badaczka i wykładowczyni z Katedry Edukacji Międzykulturowej Uniwersytetu w Białymstoku. Narracje o migracji a szkolna rzeczywistość W Polsce w ostatnich latach liczba […]

Artykuł Niewidoczne historie w polskiej szkole pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>
dr hab. Anna Młynarczuk-Sokołowska

 

Żeby zrozumieć uczniów i uczennice z doświadczeniem migracji, warto spojrzeć na świat z ich perspektywy. O sprawach, które ich zaskakują w polskiej szkole, pisze dr hab. Anna Młynarczuk-Sokołowska, badaczka i wykładowczyni z Katedry Edukacji Międzykulturowej Uniwersytetu w Białymstoku.

Narracje o migracji a szkolna rzeczywistość

W Polsce w ostatnich latach liczba uczniów ze środowisk migracyjnych znacząco wzrosła. W roku szkolnym 2022/2023 do polskich szkół uczęszczało około 222 523 dzieci z doświadczeniem migracji. Jeszcze dwa lata wcześniej było ich pięć razy mniej. Integracja dzieci z Ukrainy dla wielu szkół jest dużym wysiłkiem: organizowane są dodatkowe zajęcia z języka polskiego jako obcego, a także zajęcia wyrównawcze z różnych przedmiotów, uczniowie korzystają również ze wsparcia asystentów międzykulturowych. W niektórych placówkach prowadzone są również zajęcia rozwijające tożsamość kulturową i religijną uczniów, realizowane we współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Szkoły wiedzą coraz więcej o potrzebach dzieci i widzą, jak ważna jest odpowiednia ich integracja. Temu podejściu nie sprzyja jednak narracja obecna w społeczeństwie. Jak wynika z badań zrealizowanych przez Fundację Szkoła z Klasą przekaz medialny dotyczący migrantów często bywa uproszczony: jest skoncentrowany z jednej strony na prezentowaniu migracji jako zagrożenia, z drugiej podkreśla aspekty humanitarne z nią związane. Narracje te są wynikiem koncentracji na negatywnych aspektach migracji lub idealizacji osób migrujących bez uwzględnienia złożoności ich sytuacji życiowej. Raport badawczy projektu Niewidoczne historie: Jak powstają wspólne narracje na temat aktualnych migracji europejskich 2024, przeprowadzony w trzech krajach: Hiszpanii, Belgii i Polsce zwraca uwagę na to, że skupienie na historiach pojedynczych uczniów i uczennic może wzbogacić patrzenie na migrację i tożsamość osób migrujących oraz rozszerzyć narrację, która funkcjonuje w powszechnej świadomości i mediach. 

Sytuacja uczniów i uczennic z doświadczeniem migracji w wielu krajach europejskich jest zbliżona. Grupa ta często zmaga się z trudnościami w opanowaniu nowego języka i adaptacją do nowego systemu edukacji. Uczniowie ci nierzadko osiągają również gorsze wyniki w nauce, co negatywnie wpływa na ich postępy oraz ogólne samopoczucie w szkole. Należy pamiętać, że każdy uczeń ma swoją unikalną historię, a doświadczenia, które ją kształtują, mogą mieć istotny wpływ na jego sytuację w szkole. Warto też wziąć pod uwagę fakt, że mimo podobieństw, sytuacja każdego ucznia i uczennicy jest wyjątkowa, bo każde z nich jest niepowtarzalnym indywiduum, które ma swoją unikalną historię i doświadczenia. 

W polskich szkołach można znaleźć liczne przykłady dobrych praktyk, które polegają na systematycznym prowadzeniu działań edukacyjnych i integracyjnych od momentu dołączenia ucznia/uczennicy z doświadczeniem migracji do społeczności klasowej. Na przykład w przestrzeni szkoły umieszczane są napisy w języku nowych uczniów i uczennic, rówieśnicy oprowadzają ich po szkole, wskazując ważne miejsca, a kultura ich kraju uczniów jest włączana do szkolnych wydarzeń i uroczystości. Uczniowie i uczennice współpracują z asystentami międzykulturowymi od samego początku, a także otrzymują wsparcie w zakresie nauki nowego języka oraz wyrównywania treści przedmiotowych, indywidualizowany jest proces edukacji (w zakresie treści przedmiotowych, metod dydaktycznych, oceniania bieżącego i końcowego). Niemniej jednak wciąż istnieje wiele placówek, w których uczniowie ze środowisk migracyjnych nie są (wystarczająco) dostrzegani ani słyszani.

Rozpoczęcie wypełniania obowiązku szkolnego w nowym kraju, gdzie obowiązuje odmienny od znanego język edukacji, zazwyczaj jest z perspektywy ucznia ogromnym wyzwaniem. Wejściu w poczet nowej społeczności szkolnej i klasowej towarzyszą uczennicom i uczniom ze środowisk migracyjnych często silne emocje, a także niejednoznaczne i trudne sytuacje. Z perspektywy wielu dyrektorów, pedagogów i psychologów nieoczywisty jest świat przeżyć uczniów ze środowisk migracyjnych, między innymi dlatego, że nie mają oni do niego wglądu. Bazując na moim doświadczeniu badaczki, chciałam podkreślić trzy aspekty związane z funkcjonowaniem uczniów, których być może na co dzień nie zauważamy. 

Nie ma rzeczy oczywistych

Wejście w nowe środowisko szkolne powoduje zetknięcie się z kulturą nowej szkoły, która często różni się o tej znanej z kraju pochodzenia i tym samym naraża osobę migrującą na duży stres. Zdarza się, że uczniowie ze środowisk migracyjnych interpretują zasady obowiązujące w polskich szkołach przez pryzmat tych, które znają z krajów pochodzenia. Jak pokazują ich doświadczenia – nie ma rzeczy oczywistych. Widać do na przykładzie utartych określeń, które dla rodziców i dzieci urodzonych w Polsce są oczywiste, ale trudno je zrozumieć osobom przyjezdnym. Na przykład w polskich szkołach popularne jest określenie “ ubrać się na galowo”, ale osoby, które słyszą je pierwszy raz, nie rozumieją jego znaczenia.  

 „Na galowo” – czyli jak?

Byłem trochę zestresowany (chodzi o uroczystość rozpoczęcia nowego roku szkolnego uzup. A. M.-S. ).  Mówili, że na galowo trzeba się ubrać. (…) Byłem w swoim stroju narodowym (…). Na Ukrainie jest taki zwyczaj, że na początek roku szkolnego należy przyjść w stroju narodowym.”
Ukrainiec

Istotne jest, aby rozpoczęcie edukacji w nowym kraju przez uczniów z doświadczeniem migracji poprzedzało wcześniejsze zapoznanie się ze zwyczajami i zasadami obowiązującymi w polskich szkołach. Przy czym należy pamiętać, że rozumienie sformułowań typu „trzeba ubrać się na galowo” może być różnie interpretowane. Dlatego też, znaczące jest sprawdzanie rozumienia tego, czego dotyczy rozmowa.

Polska literatura klasyczna jawi się jako czarna magia

Uczniowie ze społeczności migracyjnych zazwyczaj rozpoczynają wypełnianie obowiązku szkolnego bez znajomości lub ze słabą znajomością języka polskiego. Kompetencje językowe, które pozwalają na zrozumienie szerokiego zakresu trudnych i długich tekstów, a także dostrzegania ukrytych znaczeń, są kluczowe w kontekście swobodnego uczenia się. Na początku edukacji w polskich szkołach treści realizowane w ramach programów kształcenia mogą być czynnikiem ogromnego zaskoczenia, wydawać się enigmatyczne, a w wielu przypadkach są nie do pokonania. Również w przypadku osób których językiem ojczystym jest język słowiański. 

„Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała” – co to oznacza?

„Polski to bardzo trudny język, ja musiałem czytać literaturę, „Pana Tadeusza”. Mam przeczytać lektury, a lektury są trudne, mam to przeczytać i tu jakby nie ma „zmiłuj się”. (…) Jak przyjechałem do Polski to była dla mnie czarna magia. Pamiętam, że było coś takiego „dziencielina…, dziencielina pala”. Starałem się bardzo to wszystko zrozumieć. Stresowałem się. Tłumaczyłem w różnych słownikach. Nie wiedziałem czy to dziewczyna, roślina, a może to jeszcze coś innego.”
Ukrainiec

Brak znajomości języka polskiego lub niskie kompetencje językowe uczniów ze środowisk migracyjnych są czynnikiem zróżnicowanych/specjalnych potrzeb edukacyjnych. Jest to podstawa do indywidualizacji procesu edukacji (treści kształcenia, wymagań szkolnych, stosowanych metod pracy, systemu oceniania cząstkowego i końcowego), tak długo jak jest to potrzebne i tym samym organizacji dodatkowych zajęć z języka polskiego jako obcego.

Polscy nauczyciele są często mniej autorytarni

(…) W pierwszej klasie (chodzi o czeczeńską szkołę – uzup. A. M.-S.) jak my spóźnialiśmy się to, Pani nas biła taką metalową linijką po palcach. I bardzo bolało, czerwone były. I kiedy nie robiliśmy zadań na lekcji, albo gadaliśmy to Pani nas za ucho ciągała. Trzeba było wstać i całą lekcję stać i nie można było usiąść. Bo na przykład jak jedliśmy lody to Pani nam pozwalała dojeść i czekała. Ja nie lubiłam tam chodzić przez tą linijką… Dostałam 4 – 5 razy i ręce całe czerwone były. Nasza pani to nas biła. Ale pani była dobra jeden dzień i wtedy robiliśmy takie faje foty. Wtedy ja miałam telefon. Za ucho ciągała kiedy nie robiliśmy prac domowych, albo kiedy rozmawialiśmy. Wtedy nie rozmawialiśmy. Nikt z naszej klasy”.
Czeczenka

Uczniowie z doświadczeniem migracji w krajach pochodzenia uczęszczali do szkół funkcjonujących w różnych systemach społeczno-kulturowych i politycznych. To wiąże się m.in. z odmiennym postrzeganiem relacji uczeń-nauczyciel oraz sposobów respektowania dyscypliny w przestrzeni szkoły. Zdarza się, że dzieci i młodzież pochodzący z Białorusi, Czeczenii, a także Ukrainy doświadczali autorytarnego traktowania przez nauczycieli. Niekiedy doznawali też przemocy werbalnej i fizycznej, stosowanej w szkole jako środek wychowawczy, co w Polsce od lat jest zakazane. Między innymi z tego powodu mogą odbierać postawy polskich nauczycieli jako znacznie bardziej podmiotowe i życzliwe.

Postrzeganie polskich nauczycieli jako pozytywnie i dialogowo ustosunkowanych do uczniów bez wątpienia jest ogromnym zasobem. Może to stanowić podstawę tworzenia psychologicznego poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni szkoły, a także wspierać procesy edukacji i integracji.

Badania prowadzone w różnych częściach świata dowodzą, że szkoła jest miejscem, które pełni najważniejszą rolę w procesie adaptacji osób doświadczających migracji do nowej rzeczywistości społeczno-kulturowej i tym samym integracji ze społeczeństwem przyjmującym. Dzieje się to ze względu na fakt, iż szkoła umożliwia uczennicom i uczniom naukę nowego języka oraz wyrażania się w nim, poznawanie norm i wartości społeczeństwa przyjmującego, obrzędów i zwyczajów charakterystycznych dla kultury dominującej. W szkole dzieci i młodzież ze środowisk migracyjnych uczą się nowych wzorów zachowań odpowiadających, czyli doświadczają tego, jak należy zachowywać w danej sytuacji społecznej, zgodnie z przyjętą normą. 

Poznawanie kultury kraju przyjmującego, podobnie jak realizacja podstawy programowej są ważne. Integrację warto jednak zacząć od budowania poczucia psychologicznego bezpieczeństwa, ponieważ znacząco wpływa ono na dobrostan psychospołeczny, zdrowie psychiczne oraz efektywność procesów edukacji uczniów i uczennic doświadczających migracji.

Materiał powstał w ramach programu Niewidoczne Historie prowadzonego przez Fundację Szkoła z Klasą we współpracy z Asociación Smilemundo i King Baudouin Foundation dzięki finansowaniu Komisji Europejskiej ze środków programu Erasmus+.

Odpowiedzią Fundacji Szkoła z Klasą oraz Partnerów współrealizujących program Niewidoczne Historie na wskazane w artykule i w całym raporcie wyzwania będzie Edukacyjny Narzędziownik Migracyjny – zestaw scenariuszy i dodatkowych materiałów edukacyjnych, wspierający nauczycieli i nauczycielki oraz edukatorów i edukatorki w nauczaniu na temat migracji. Narzędziownik będzie dostępny na naszej stronie, a jego uzupełnieniem będzie cykl szkoleń upowszechniających. Więcej informacji już niebawem.

Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Wykonawczej ds. Edukacji i Kultury (EACEA). Unia Europejska ani EACEA nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

Bibliografia 

Cierzniewska, R. (2014). Trzy wymiary codzienności i ich potencjalna semantyczność dla pedagoga, nauczyciela. [W:] J. Łukasik, I. Nowsad, M.J. Szymański (red.), Codzienność szkoły. Nauczyciel. Kraków: Oficyna Wydawnicza Impuls, s. 43–55.

Hofstede, G., Hofstede, G.J., Minkov, M. (2010). Cultures and Organizations. Software of the mind. Intercultural Cooperation and Its Importance for Survival. New York: McGrawHill.

KnasieckaFalbierska, K. (2007). Codzienność szkolna w doświadczeniach młodych anarchistów. Analiza szkolna przypadków. Poznań.

Janowski, A. (1995). Uczeń w teatrze życia szkolnego. Warszawa: WSiP.

Kopciewicz, L. (2009). Fenomenologia jako metoda badań kultury w jej wymiarze codziennym. Pedagogika kultury, 5, s. 105–116.

Kubitsky, J. (2012). Psychologia migracji. Warszawa: Difin.

Matthews, J. (2008). Schooling and Settlement: Refugee Education in Australia. International Studies in Sociology of Education, 18(1), s. 31–45.

Młynarczuk-Sokołowska, A. (red.) 2022. Ku szkole wzmacniającej potencjał uczniów ze środowiska migracyjnego. Raport z badań. https://www.researchgate.net/publication/364328307_Ku_szkole_wzmacniajacej_potencjal_uczniow_ze_srodowiska_migracyjnego_Raport_z_badan [dostęp: 15.12. 2024].

Artykuł Niewidoczne historie w polskiej szkole pochodzi z serwisu Fundacja Szkoła z Klasą.

]]>